Strona główna » Spis treści » Jak żyć w cywilizacji cyfrowej?

Jak żyć w cywilizacji cyfrowej?

Po przeczytaniu książki „Płytki umysł. Jak Internet wpływa na nasz mózg” Nichalas’a Carr’a w głowie pozostała mi głównie koncepcja rosnącej odpowiedzialności za siebie jaka spoczywa na pojedynczej jednostce w miarę rozwoju cywilizacji.

O ile książka Nichalas’a Carr’a jest utrzymana w pesymistycznym tonie, być może dzięki temu, że autor zawarł w niej zarówno argumenty jak i kontrargumenty, moje przemyślenia i wnioski po jej przeczytaniu są raczej pozytywne.

Uważam, że to, że możemy cieszyć się cyfrową cywilizacją oraz wszystkie przemiany cywilizacyjne, które nas doprowadziły do tego punktu w jakim jesteśmy, jest wielkim dobrodziejstwem i nie chciałabym „cofnąć się w rozwoju” do czasów bez technologii, którą się cieszymy dzisiaj.

Ciekawą myślą jest to, że nasze człowieczeństwo i wspólny ludzki wysiłek sprawiają, że te zmiany cywilizacyjne mają miejsce, a jednocześnie cywilizacja, którą tworzymy kształtuje na nowo nasze człowieczeństwo, co bardzo szczegółowo i ciekawie przedstawił w swojej książce Nicholas Carr.

Jednak mój optymizm nie jest jedynie różowy. Obserwacja naszej rzeczywistości i przemian jakie niesie ze sobą cyfryzacja życia wskazują jasno, że to co dobre niesie również pułapki i zagrożenia, którym jako ludzie musimy sprostać, biorąc coraz większą odpowiedzialność za samych siebie.

Niemal wszystko jest prostsze i tańsze niż kiedyś.

Rozwój Internetu i cyfryzacji niesie nam, jako jednostkom i jako cywilizacji, szereg korzyści. Niemal wszystko dzięki internetowi staje się prostsze i tańsze:

  • Poznawanie osób, które interesują się tym samym co my, a żyją w innym mieście lub kraju
  • Uczenie się dowolnego języka
  • Nabycie wiedzy specjalistycznej z dowolnej dziedziny
  • Rozwijanie nowych hobby i oglądanie mistrzów w danej dziedzinie podczas pracy i poznawanie ich tajników pracy
  • Dostęp do artykułów naukowych, książek
  • Możliwość nawiązywania nowych znajomości i podtrzymywanie tych istniejących
  • Załatwianie spraw urzędowych
  • Robienie zakupów, studiowanie online
  • Dostęp do niszowych i nietypowych produktów
  • Rozpoczynanie biznesu
  • Docieranie do grupy docelowej w biznesie

Ocean możliwości stoi przed nami otworem

Ocean możliwości stoi przed nami otworem, tylko czy starczy nam ludzkiej woli, motywacji i chęci, by ruszyć na głębokie wody i utrzymać azymut na obrany cel, gdy w tym oceanie tak łatwo stracić z oczu obrany szlak? Nie jest łatwo się zdecydować, gdy na tacy leżącej w naszych dłoniach jest nieprzebrane bogactwo wszystkiego.

Być może dlatego tak wielu ludzi obecnie czuje się zagubionych i przytłoczonych odpowiedzialnością za swoje życie jaką składa na ich barki życie w cyfrowej cywilizacji. Nie wiedzą co chcą i co mają robić w życiu. Przez to czują się wybrakowani i zagubieni. Ich przodkowie mieli prostszy wybór. Stawali się tym kogo potrzebowała dana społeczność, tak jak życie im się potoczyło lub przejmowali fach z dziada pradziada. Nie byli świadomi bogactwa możliwości i w przeważającej większości nie zastanawiali się nad tym i nie potrzebowali tego do poczucia „szczęścia”.

Ceną za wolność jest odpowiedzialność za siebie

W zamian za niewątpliwe zalety i błogosławieństwa, cyfryzacja naszego życia obciąża nas odpowiedzialnością za siebie, w sferach, w których nasi przodkowie nie musieli poświęcać ani jednej myśli i tworzy problemy, które wcześniej nie istniały (w zamian za rozwiązanie problemów, które istniały).

Wyobrażam sobie, że działa to w podobny sposób, w jaki przywiązanie człowieka do zbieracko-łowieckiego trybu życia nie obarczało ludzi koniecznością dbania o swoje zdrowie w sposób szczególny (zróżnicowanych składników odżywczych i odpowiednią ilość ruchu dostarczał styl życia wymuszony przez okoliczności w jakich człowiek się rodził), tak życie w cywilizowanym świecie w zamian za korzyści jakie z tego czerpiemy (ochronę przed zagrożeniami z którymi mierzyli się nasi przodkowie), kładzie na nasze barki konieczność świadomego dbania o swoje zdrowie.

Życie w cywilizacji zmusza nas do wzięcia odpowiedzialności za własne zdrowie, umiejętności rozróżniania tego co jest korzystne od tego co jest szkodliwe i świadomego decydowania i balansowania między smakowitymi, niezdrowymi kąskami i lenistwem na kanapie, a zdrowym jedzeniem i świadomym wysiłkiem fizycznym. Nasi przodkowie żyjący z zbieractwa i łowiectwa nie byli obciążeni tą odpowiedzialnością, za to musieli unikać licznych zagrożeń fizycznych i zdrowotnych (trucizny), z którymi my nie musimy się na co dzień mierzyć dzięki wspólnemu ludzkiemu postępowi cywilizacyjnemu.

W cyfrowej cywilizacji możemy kształtować nasze życie w większym zakresie niż nasi przodkowie

Internet również daje nam wolność, którą nie mogli się cieszyć ludzie w minionych wiekach. Daje nam narzędzia do kształtowania naszego życia i decydowania o sobie w zakresie o wiele większym niż było to dane naszym przodkom.

Uważam, że życie w cyfrowej cywilizacji zmusza nas do wzięcia odpowiedzialności za kolejny aspekt naszego zdrowia – za higienę naszych myśli i za nasze zdrowie psychiczne.

Styl życia jaki wymuszało życie w cywilizacji przed masową cyfryzacją w pewien sposób sam dawał podstawowe ramy zdrowiu psychicznemu większości społeczeństwa – wymuszając odpowiednią ilość interakcji społecznych, czas spędzany na wysiłku fizycznym czy na wewnętrznej kontemplacji i wyciszeniu podczas powtarzalnych, długotrwałych prac fizycznych.

Zmęczenie pracą fizyczną i przebywanie odpowiedniej ilości czasu na zewnątrz regulowało podstawowe funkcje naszego biorytmu. Obecnie np. patrzenie przez długie godziny na jasne ekrany urządzeń elektronicznych, rozpływanie się obowiązków służbowych na godziny wieczorne (przez wyskakujące powiadomienia z pracy w czasie, który powinien być poświęcony regeneracji) i przebywanie wiele godzin w pozycji siedzącej lub leżącej w pomieszczeniach zamkniętych sprawia, że wielu z nas musi świadomie dbać o to, by ich sen był zdrowy.

Wyobrażam sobie, że dawniej ludzie rzadko kiedy musieli poświęcać na ten aspekt życia swoją uwagę i zdobywać wiedzę na ten temat, by móc się dobrze wyspać. Ich styl życia robił to za nich „automatycznie”. Życie w cywilizacji cyfrowej i bycie obdarzonym jej dobrodziejstwami, składa na nasze barki odpowiedzialność i za ten aspekt naszego zdrowia i wprowadzenie zasad typu „czas bez ekranów przed snem”.

Nowe sfery odpowiedzialności w cyfrowym świecie

  • umiejętność rozróżniania między tym co jest szkodliwe, a co korzystne dla zdrowia fizycznego i psychicznego w sieci i cyfrowym świecie

    Taką rzeczą jest na przykład doom scrolling czyli bezmyślne scrollowanie zawartości kanałów social mediów. Nie pomaga nam odpocząć, choć po to właśnie to robimy, by się na chwilę oderwać i dostarczyć sobie odrobiny rozrywki. Taka aktywność szybko pożera naszą uwagę i pogłębia nasze zmęczenie.

    Nasz umysł otrzymuje co chwilę mikro dawki dopaminy pod wpływem nowych bogatych bodźców. Im bogatszy bodziec tym więcej dopaminy – filmik na tiktoku to potężna dawka dopaminy w porównaniu do śmiesznego żartu napisanego samym tekstem. Przez uderzenia dopaminy pod wpływem nowości chcemy kontynuować to niszczące zajęcie.

    Życie w oceanie sieci cyfrowej wymaga od nas wzięcia odpowiedzialności za własne szlaki dopaminowe i podejmowania świadomego wysiłku, by nie pozwalać sobie na uganianie się za chwilowymi szotami z dopaminy kosztem naszego zdrowia, samorealizacji i ważnych relacji międzyludzkich – z partnerem, dziećmi czy przyjaciółmi.

    Zobacz też: Obwód dopaminy kontroli – jak ludzie pokonują uzależnienia
    Zobacz też: Pętla dopaminowa, jak uzależniają treści cyfrowe? (w tym social media)
  • dostrzeganie nowych zagrożeń i umiejętność chronienia swoich dzieci przed tymi zagrożeniami (jak wielki jest to temat!)

    Funkcjonowanie w sieci wiąże się z zagrożeniami, których wcześniej nie było. Wyłudzanie pieniędzy i danych osobowych, zmasowany hejt internetowy, gnębienie dzieci w internecie przez inne dzieci, wykorzystywanie wizerunku bez zgody, stręczycielstwo nieletnich czy nadużycia seksualne wobec nieletnich.

    Wszystkie te rzeczy miały miejsce przed „cywilizacją cyfrową” jednak w innym wymiarze i na inną skalę niż obecnie. Dawniej gnębione w szkole dziecko mogło znaleźć wytchnienie w innych kontekstach społecznych, a z czasem dzieci się znudziły i zapominały o temacie. W cywilizacji cyfrowej wszystko jest widoczne dla wszystkich i nigdy nie znika z Internetu. Jesteśmy wciąż podłączeni online i nie mamy wytchnienia od bodźców, które do nas płyną ze świata cyfrowego nie ważne gdzie jesteśmy, bo zawsze mamy przy sobie nasz kieszonkowy punkt dostępu – smartfona, a za jego pomocą załatwiamy większość istotnych funkcji społecznych i życiowych.

    Temat stręczycielstwa nieletnich i nadużyć seksualnych również wszedł na nowy poziom, gdzie ofiary jest o wiele łatwiej wytropić w sieci, dowiedzieć się o nich dość dużo, by móc następnie je skutecznie zmanipulować lub wciągnąć w niezobowiązujące seksualne konteksty, które mogą być następnie wykorzystane przeciwko nim.

    Według raportu Thorn na temat zagrożeń online z kwietnia 2022 roku:
    -> 60% dzieci w wieku 9-12 lat wchodzi w interakcje z nieznajomymi online
    -> 16% dzieci w wieku 9-12 lat prowadzi miłosne lub erotyczne konwersacje z osobą znaną jedynie z sieci
    -> 20% dzieci w wieku 9-12 lat wymienia codziennie wiadomości z osobami znanymi jedynie z sieci na w prywatnym komunikatorze
    -> 20% dzieci w wieku 9-12 uważa, że to jest powszechne, żeby udostępniać nagie zdjęcia nastolatkom, z którymi mają kontakt wyłącznie online
    -> 12% dzieci w wieku 9-12 wysyłało nagie zdjęcia znajomemu znanymi wyłącznie online

Ten wpis z pewnością nie wyczerpuje tematu sfer za które musimy wziąć osobistą odpowiedzialność, by funkcjonować dobrze w cyfrowej cywilizacji jaka nagle wyrosła wokół nas zaledwie w ciągu 10-15 lat. Głęboko wierzę, że problemy z którymi się obecnie zmagamy w cyfrowym świecie są początkiem zmiany cywilizacyjnej, która zajdzie również w każdym z nas jako jednostce, ponieważ nie będzie możliwe zachowanie zdrowia psychicznego i funkcjonowanie w dobrostanie w otoczeniu technologii cyfrowych bez wzięcia osobistej odpowiedzialności za siebie i świadome decydowanie i dozowanie sobie ilości, jakości i rodzaju bodźców i aktywności cyfrowych.

Plagi hejtu internetowego czy nadużyć i stręczycielstwa wobec nieletnich nie są niczym nowym, tylko internetową, cyfrową wersją tego co jako ludzkość zawsze robiliśmy. Internet uwypukla to i sprawia, że staje się to jaskrawo widoczne, a dzięki temu możemy jako ludzie pracować nad zmianą świadomości tych kwestii i zwiększać wrażliwość i łagodność wobec siebie nawzajem, zwiększając jednocześnie odpowiedzialność za siebie samych – za nasze wybory, decyzje, czyny, słowa i aktywności.

Zobacz też:
Pozytywna przerwa jako narzędzie wychowawcze
Obwód dopaminy kontroli – jak ludzie pokonują uzależnienia
Zniekształcenie poznawcze: Uzasadnienie emocjonalne
Schemat Podporządkowanie się
Skłonność do posłuszeństwa, a krzywdzenie innych. Eksperyment Milgrama
Stres ostry i stres przewlekły
10 cech Dobrej Matki według Jasmin Lee Cori
Fazy rozwoju seksualnego według WHO

Zdjęcie autorstwa Becca Tapert, Unsplash