Strona główna » Spis treści » Kiedy seks z jedną osobą zaczyna się nudzić? Czy pornografia może się znudzić?

Kiedy seks z jedną osobą zaczyna się nudzić? Czy pornografia może się znudzić?

Czy seks z jedną osobą przez wiele lat prowadzi do rozczarowania, znudzenia i frustracji? Moje przemyślenia i doświadczenia temu przeczą.

Co jeszcze musimy kupić, by podtrzymać chemię w związku?

Czy to prawda, że żeby podtrzymać chemię w związku i łóżku musimy sięgać po coraz to nowe zabawki erotyczne, gry, przebrania, gadżety, olejki? Jeśli nie zabawki, to chociaż pornografię dla urozmaicenia nudy i nabrania biegłości w nowinkach sztuki miłosnej. Innymi słowy musimy konsumować produkty masowe, Inaczej nuda, rutyna i rozstanie gwarantowane. Miłość fizyczną i bliską relację między ludźmi również przedstawia się jako produkt masowy. Seks z jedną osobą musi się znudzić, tak samo jak jedzenie codziennie tego samego dania, byłoby nudne. W tak przedstawionym świecie relacja z drugim człowiekiem, jej fizyczny wyraz staje się hamburgerem z McDonalda. Jest za każdym razem i w każdym punkcie taki sam, powtarzalny i jednolity. Nie ma człowieka i złożonego doświadczenia bycia ze sobą w akcie miłosnym, jest tylko konsumpcja towaru.

Każde zbliżenie różni się od poprzedniego

Tymczasem moje doświadczenie osobiste zupełnie odbiega od tak przedstawionej tezy. Zbliżenie fizyczne z tym samym partnerem od wielu lat, za każdym razem jest inne. Tak jak rozmowa z drugim człowiekiem nie jest produktem masowym o niezmiennych parametrach i oferowanych wrażeniach. Za każdym razem jest niepowtarzalnym, unikalnym doświadczeniem ludzi rozmawiających ze sobą. Tak samo w mojej perspektywie uprawianie miłości fizycznej z długoletnim partnerem jest za każdym razem unikalną przygodą i doświadczeniem.

Zmieniamy się w czasie, stajemy się inni

Jako ludzie nie jesteśmy towarem, niezmienną bryłą odciśniętą raz w fabryce z jednej formy, zmieniamy się. Zbliżenie seksualne dwojga ludzi dzisiaj i pięć lat temu, to zbliżenie osób, które uległy zmianom i przeobraziły się. Seks, tak samo jak wszystkie inne formy relacji i kontaktu z drugim człowiekiem nie są towarem, tylko są unikalnym doświadczeniem. Za każdym razem nastrój jest inny i treść tego zbliżenia różni się. Dzieje się tak tym mocniej, im mocniej angażujemy w ten akt coś więcej niż tylko mechaniczny ruch naszych nabrzmiałych genitaliów.

Bliskość i staż związku pomagają, a nie przeszkadzają

Długoletni staż związku to jest czynnik, który ułatwia, a nie utrudnia, bogatsze i głębsze odczuwanie seksu. Im na większą swobodę i rozluźnienie możemy sobie pozwolić, tym większy potencjał odczuwanych doznań. Pogłębianie doświadczenia seksualnego z drugim człowiekiem jest procesem rozciągniętym w czasie, wymagającym poznania siebie i partnera. Jest to proces, który wymaga odwagi bycia sobą. Pozwolenia sobie na unikalne, osobiste doświadczenie wymykające się przekonaniom jak to się powinno robić i jaki jest prawidłowy schemat zbliżenia. Nie ma znaczenia, czy to przekonanie zostało odziedziczone z toksycznych nauk konserwatywnej moralności, czy z pozornie wyzwalającej pornografii.

Czy pornografia i gadżety są bardziej atrakcyjne niż seks z jednym partnerem przez lata?

Jeśli na chwilę zatrzymamy współczesną skłonność do czynienia towarem wszystkich aspektów życia, ujrzymy niedorzeczność takiego spojrzenia na seksualność człowieka. Argument jakoby seks z żywym, bliskim człowiekiem był mniej atrakcyjny i bardziej rutynowy niż jednorazowe numerki, treści pornograficzne czy zabawa przedmiotami brzmi niedorzecznie.

Odnoszę zupełnie odwrotne wrażenie, to treści pornograficzne i przedmioty są rutynowe i mało atrakcyjne wobec obcowania z żywym, bliskim sercu człowiekiem. Treści pornograficzne zazwyczaj zrealizowane w tym samym scenariuszu, z jednym zestawem aktywności lansowanym jako norma, odbieram (dziś, bo nie zawsze tak było) jako płaskie, rutynowe i nudne.

Różnorodność wrażeń jakie oferuje pornografia jest iluzoryczna

Przemoc zastępuje w pornografii, normalnie do seksu prowadzącą czułość i intymność. Uległość i upokorzenie zastępują miłosne oddanie i zaangażowanie. Różnorodność tych treści jest złudna i kończy się na różnicach w parametrach fizycznych aktorek. Przy próbie sięgnięcia pamięcią wstecz, są one nieodróżnialne. Sprowadzone są do rangi towarów o zmiennych parametrach do wyboru (blond/ruda, chuda/grubsza, cyc/plaska, biala/ciemna, mloda/dojrzala itd). Nie są przedstawione jak ludzie z którymi można nawiązać więź i wejść w głębszą interakcję, nie budzą żadnych emocji i nie pozostawiają po sobie śladu w pamięci.

Poza kilkoma parametrami do wyboru wszystkie są łudząco podobne, ze starannym makijażem, poddane dokładnej depilacji, z miejscami intymnymi przypominającymi genitalia dziecka przed dojrzewaniem płciowym, a nie dorosłą kobietę.

Pustkę i miałkość tych treści nieudolnie próbuje zrekompensować postępująca brutalizacja i fetyszyzacja. Dzięki temu pornografia dostarcza nowych wrażeń poprzez element szokowania i niecodzienności, podtrzymuje tak iluzję różnorodności i głębi doznań. Przykry efekt jest taki, że konsumowana regularnie staje się codziennością, element szoku przestaje działać i zaczyna rodzić się rozczarowanie i pożądanie silniejszego bodźca, który zastąpi ten, który się już znudził. Sprawia, że bodźce z naszego dnia codziennego zaczynają nam się kojarzyć z treściami, które konsumowaliśmy. To co jest normalne w treściach pornograficznych staje się bardziej normalne niż to co znajdujemy w łożu małżeńskim lub partnerskim.

Pornografia to po prostu treści rozrywkowe

Treści pornograficzne, póki nagrywane za zgodą wszystkich stron, z poszanowaniem prawa i bez przemocy, mogą być rozrywką i seksualnym fast foodem, który ma swoich zwolennikiem. Ok, nie mam z tym problemu. Mam problem z traktowaniem pornografii jako treści edukacyjnych, a nie rozrywkowych. Takie postrzeganie pornografii w społeczeństwie uważam za szkodliwe i odciskające długotrwałe piętno na oczekiwaniach i wyobrażeniach odnośnie swojej roli i roli partnera w akcie miłosnym. Zwłaszcza gdy są tak traktowane jeszcze przed inicjacją seksualną.

Tego typu oczekiwania utrudniają odnalezienie własnej ekspresji seksualności, nawiązanie głębokiej więzi i porozumienia w łóżku z partnerem i odczuwanie seksu jako interakcji bardziej złożonej i głębszej niż tylko mechaniczne pocieranie genitaliów czy akt dominacji i upokorzenia do odtworzenia z gotowego scenariusza w porno.

Jako konsumentka treści pornograficznych od 13 roku życia, człowiek wyrastający w przekonaniu (zaczerpniętym z internetów), że „pornografia jest korzystna i normalna, a wszelkie opinie odmienne to przejaw fanatyzmu religijnego” jako młoda dziewczyna traktowałam te treści jako rodzaj materiału edukacyjnego, środka służącemu wyzwoleniu. Przewodnika po damsko-męskim świecie zbliżeń seksualnych zanim jeszcze sama pierwszy raz znalazłam się w takim kontekście. Dziś już wiem, że pornografia to treści rozrywkowe, a nie przyrodniczy przewodnik po zrachowaniach seksualnych homo sapiens sapiens ;-). Głębię i radość z seksu jako dorosły człowiek odnalazłam dopiero po pierwszym porodzie i gdy przestałam oglądać schematyczne akty upokarzania kobiet, które serwuje i normalizuje porno.

Uzależnienia i motywująca do nich dopamina

Wyjaśnienie fenomenu atrakcyjności pornografii wobec seksu intymnego ze stałym partnerem może leżeć w dopaminergicznym układzie nagrody. Wszystko co jest przyjemnym doświadczeniem, pobudza mózg do wytwarzania dopaminy w odpowiedzi na spodziewaną przyjemność. Dopamina motywuje nas do powtarzania tej przyjemności.

Korzystne dla zdrowia przyjemności takie jak jedzenie, seks, relacje międzyludzkie czy relaks, powodują wydzielanie mniejszych ilości dopaminy niż substancje i aktywności uzależniające. Nikotyna, alkohol, wysoko przetworzona żywność, hazard, gry video, portale społecznościowe, treści pornograficzne, kompulsywne zakupy, morfina, kokaina, amfetamina. Łączy je wydzielanie większych dawek dopaminy w mózgu niż intymny seks z drugim człowiekiem. Silnie motywują nas do powtórzenia raz zaznanej przyjemności oraz do zwiększania jej dawki i natężenia.

Ile dopaminy wydziela się w wyniku jedzenia, seksu, THC, alkoholu, nikotyny, morfiny, kokainy i amfetaminy
Ile dopaminy wydziela się w wyniku jedzenia, seksu, THC, alkoholu, nikotyny, morfiny, kokainy i amfetaminy

Relacje z innymi ludźmi działają na nas w sposób szczególny

Ta zasada dotyczy wszystkich rzeczy wzbudzających w nas uczucie przyjemności. Według Manfreda Spitzera, niemieckiego psychiatry i neurobiologa, jedyny wyjątek to interakcje z innymi ludźmi, czyli też intymny seks. Interakcje z innymi ludźmi wywołują w nas uczucie przyjemności i motywację do ich powtarzania (dzięki wydzielaniu dopaminy). Nie powodują jednak obniżenia naszej czułości na ilość wytworzonej dopaminy. To naukowa podstawa do twierdzenia, że autentyczny, relacyjny seks z drugim człowiekiem może nigdy się nie znudzić. W przeciwieństwie do mechanicznego seksu i oglądania nagrań kopulacji produkowanych według jednego klucza.

Nie potrzebujemy większej dawki intymnego seksu, by czuć to samo zadowolenie. Potrzebujemy dokładnie tyle samo i to jest bardzo budująca informacja. Będąc w stałym związku, nie musimy stawać na głowie i kupować produktów masowych, by pogłębić i urozmaicić wrażenia seksualne. Wszystko czego potrzebujemy już mamy. Nasze ciało, serce i bliską osobę, z którą nas łączy kawał życia spędzony razem i wiele doświadczeń seksualnych. Głęboki i satysfakcjonujący seks nie potrzebuje produktów masowych do konsumowania. Wystarczy otwartość na siebie i na partnera, odwaga bycia sobą w łóżku. Wyzbycie się ocen i przekonań co do tego jak ma być w akcie seksualnym i co trzeba w nim robić.

Uzależnienia, a dopamina

Każde uzależnienie bazuje na mechanizmie obniżania czułości na wytwarzaną ilość dopaminy i silnego motywowania do powtórzenia przyjemności płynącej z uzależnienia i zwiększenia dawki. Dlatego tak trudno jest odłożyć telefon, nie zaglądać do powiadomień i pisać referat lub czytać książkę. Otrzymywanie powiadomień i oglądanie ładnych obrazków powoduje wydzielanie większych ilości ekscytującej dopaminy niż czytanie książki lub pisanie pracy. Dlatego odbieramy je jako bardziej atrakcyjne, mimo, że jest mało korzystne. Osoba uzależniona od nikotyny lub alkoholu, ma wielki problem, by powstrzymać się przed kieliszkiem lub papierosem.Dzieje się tak mimo jasnej świadomości, że są to nałogi niszczące jej zdrowie. Dzieje się tak mimo jej woli, by je rzucić. Wpadła w pułapkę własnego umysłu. Układ nagrody tak silnie motywuje ją do powtórzenia znajomej przyjemności (pod względem chemii mózgu), że taka osoba staje się bezradna wobec tej potężnej, nieuświadomionej siły płynącej z jej wnętrza.

Jak sprawić, by szczur w laboratorium naciskał dźwignię po 2000 razy na godzinę?

W warunkach laboratoryjnych na szczurach, jest możliwe takie pobudzanie układu nagrody w mózgu jednym impulsem elektrycznym, że te spędzają cały swój czas na naciskaniu dźwigni generującej tej impuls. Nawet po 2000 razy na godzinę. Wszystko dlatego, że naciśnięcie na dźwignię, powoduje w ich układzie nagrody eksplozję. Efekty takiego eksperymentu opisano w badaniu Positive reinforcement produced by electrical stimulation of septal area and other regions of rat brain w Journal of Comparative Physiology and Psychology przez badaczy P. Milnera i J. Oldsa. Tak samo widzę siebie gdy na przykład nie mogę się powstrzymać przed słodyczami lub kawą, wbrew swojej woli. Staję się wtedy takim stworzeniem, które wszystko czego pragnie, to dobrze znany impuls przyjemności w mózgu, który oferuje dana substancja (cukier i kawa). Jest to nic innego jak symptom uzależnienia.

Pornografia a dopamina, seks a okscytocyna

Co prawda badania wskazują, że oglądanie treści pornograficznych prowokuje do wytworzenia podobnych ilości dopaminy co w wyniku fizycznego aktu seksualnego, jednak jej wysoki poziom utrzymuje się przez kilka godzin. Inaczej to wygląda w przypadku intymnego seksu, kiedy po osiągnięciu orgazmu ilość dopaminy szybko spada. Prawdopodobnie ma to związek z tym, że po orgazmie zarówno u mężczyzn jak u kobiet wydzielają się duże ilości okscytocyny, zwanej hormonem przywiązania, która działa hamująco na wydzielanie dopaminy, relaksuje, działa przeciwdepresyjnie i wzmacnia bliskie więzi.

Przeżycie orgazmu z drugim człowiekiem skutkuje głębokim spełnieniem i uspokojeniem, po którym najchętniej można zapaść w regenerującą, błogą drzemkę. Rozładowanie pobudzenia pod wpływem bodźców pornograficznych jest o wiele płytszym doświadczeniem. Doświadczenie bliskości z drugim człowiekiem przeciwnie, może być bardziej sycące i wielowymiarowe.

Niestety pod względem motywacji, za którą odpowiedzialna jest dopamina, to treść pornograficzna jest bardziej atrakcyjna. To do powtórzenia łatwiej osiągalnej przyjemności płynącej z oglądania pornografii będziemy mieli większą motywację. Pornografia będzie miała efekt bardziej uzależniający niż sam fizyczny seks. Być może z tej zależności płynie pochopny wniosek i założenie, że seks z długotrwałym partnerem jest nudzący i niesatysfakcjonujący.

Innym niuansem uzależniających właściwości pornografii może być inny aspekt naszej biologii. Eksperyment na naczelnych ujawnił, że oglądanie cyfrowych materiałów przedstawiających innych przedstawicieli gatunku, było na tyle angażujące i nagradzające, że małpy były skłonne zrezygnować nawet z pożywienia, żeby oglądać na ekranie tyłki innych samic lub twarze samców znajdujących się wyżej w hierarchii społecznej (M.W. Andrews, M.C. Bhat, L.A. Rosenblum, Acquisition and long-term pattering of joystick selection of food-pellet vs social-video reward by bonnet maca ques, Learning and Motivation, 26, 370-379). Daje to do myślenia, że popularność i uzależniające właściwości treści pornograficznych korzystają z głębokich i pierwotnych mechanizmów w naszych umysłach.

Jeśli dany produkt jest za darmo, to Ty jesteś produktem

W świecie technologii układ nagrody staje się pułapką

Jest to rodzaj pułapki, w jakiej znaleźliśmy się w zanurzonym w technologii świecie jaki stworzyliśmy. Nasz genialny ewolucyjnie mózg motywuje mocniej do rzeczy, które są dla nas szkodliwe. Napędzany dopaminą układ nagrody, będzie nas mocniej motywował do oglądania kolorowych treści w ekranie telefonu, konsumowania alkoholu i papierosów niż do spaceru po lesie, rozmowy z drugim człowiekiem czy wypicia smoothie. Rzeczy, które powodują wydzielanie dużych ilości dopaminy będą nas silnie przyciągały i wydawały się atrakcyjne nawet wbrew naszej świadomej woli, wyborowi i pomimo ich niekorzystnego wpływu na nasze zdrowie i życie.

Posty dopaminowe i inicjatywy nofap

Z tego powodu istnieją ruchy i inicjatywy typu posty dopaminowe (czasowe ograniczanie produktów i zachowań pobudzających wydzielanie dużych ilości dopaminy), czy inicjatywy #nofap, gdzie ludzie starają się powstrzymać od oglądania pornografii i mastrubacji, nie w imię przestarzałej bogobojności, tylko w imię własnego zdrowia psychicznego, emocjonalnego i pogłębienia bliskości w związku. Sama będąc kiedyś konsumentką treści pornograficznych, zrezygnowałam z tego rodzaju bodźca i rozrywki, zamiast tego staram się wykorzystać swoją energię seksualną do wzmacniania więzi z mężem lub do innych działań kreatywnych, jeśli akurat nie mamy oboje ochoty na bliskość :-).

Dziękuję za Twoją uwagę. Jeśli chcesz być ze mną w bliższym kontakcie, zapraszam Cię na mój Instagram @higienamyslenia.

Wszyscy wiemy, że nadmiar cukru ma negatywny wpływ na obwód naszego pasa, ale czy wiemy, że cukier pomaga nam planować przyszłość? Albo że także ojcowie cierpią na depresję poporodową i że testosteron nie czyni nas automatycznie agresywnymi ludźmi? Dlaczego nastolatków tak bardzo interesuje seks i agresja oraz w jaki sposób seks i agresja zmieniają nasze myślenie? Czy konsumenci świadomie kupujący ekologiczne produkty w innych dziedzinach życia także postępują wzorowo?

Dopamina i sernik to porcja solidnych badań naukowych przyprawiona szczyptą humoru. Smacznego!

Zamów książkę „Dopamina i sernik” Manfreda Spitzera w księgarni TaniaKsiążka.pl
(zamawiając z tego linku wspierasz rozwój bloga higienamyslenia.pl)


„Przyjemność. Kreatywne podejście do życia” to książka uświadamiająca, jak emocje mają wpływ na Twoje myśli, nastawienie do świata, samopoczucie oraz ogólny obraz samego siebie. Poradnik udowadnia, że odpowiednie ukierunkowanie i czerpanie przyjemności z życia jest kluczem do harmonii i spokoju, których osiągnięcie pozwala odkryć drzemiące i nieznane dotąd pokłady kreatywności i nieszablonowości.

Zamów książkę „Przyjemność” Aleksandra Lowena w księgarni TaniaKsiążka.pl
(zamawiając z tego linku wspierasz rozwój bloga higienamyslenia.pl)

Inne artykuły, które mogą Ci się spodobać:

Pętla dopaminowa, czyli jak uzależniają treści cyfrowe

Cyfrowy detoks, jak odpocząć od social media?

Jeden prosty trik na podtrzymanie „chemii” w związku miłosnym

Jak poprawić zadowolenie ze związku przez weekend?

Jak pokonać „słomiany zapał”?

Najbardziej inkluzywne słowa jakie znam

Pigułka na przekonanie „Nie ma dla mnie miejsca” w kontekście zawodowym

Cyfrowy detoks, jak odpocząć od social media?

Źródła:

P. Milner, J. Olds (1954). Positive reinforcement produced by electrical stimulation of septal area and other regions of rat brain, Journal of Comparative Physiology and Psychology, 47, 419-427

M.W. Andrews, M.C. Bhat, L.A. Rosenblum (1995), Acquisition and long-term pattering of joystick selection of food-pellet vs social-video reward by bonnet maca ques, Learning and Motivation, 26, 370-379

Manfred Spitzer (2013), Dopamina a sernik, PWN

Hilton DL, Watts C. Pornography addiction: A neuroscience perspective. Surg Neurol Int 

Love T, Laier C, Brand M, Hatch L, Hajela R. (2015), Neuroscience of Internet Pornography Addiction: A Review and Update
Autorem zdjęcia jest Deon BlackUnsplash