Lęk przed utratą chwili
We współczesnym świecie bycie offline zaczyna czasem budzić niepokój.
Każde powiadomienie, nowy post czy relacja znajomych może wzbudzić w nas lęk, że coś nas omija. FOMO (Fear of Missing Out) to „strach przed byciem poza obiegiem”. Stało się zjawiskiem, które jest w dzisiejszym świecie jednym z najbardziej charakterystycznych problemów społecznych współczesności. Łączy elementy uzależnienia od Internetu, niskiej samooceny z potrzebą przynależności. Na drugim biegunie pojawia się jego przeciwieństwo – JOMO (Joy of Missing Out) czyli radość z bycia offline.
Termin Fear of Missing Out po raz pierwszy pojawił się w latach 90. XX wieku za sprawą Dana Hermana, który opisał go jako obawę przed niewykorzystaniem wszystkich dostępnych możliwości. FOMO zostało później zdefiniowane jako „wszechogarniający lęk, że inni w danym momencie przeżywają satysfakcjonujące doświadczenia, w których ja nie uczestniczę”.
W dobie mediów społecznościowych ta definicja nabrała nowego znaczenia. Facebook, Instagram czy TikTok stały się nie tylko źródłem informacji i rozrywki, ale przede wszystkim areną porównań. Widzimy innych szczęśliwych, podróżujących, odnoszących sukcesy i czujemy, że nasze życie jest mniej ciekawe. To z kolei rodzi frustrację, zazdrość i potrzebę bycia „na bieżąco”.
Choć FOMO kojarzy się głównie z młodzieżą, coraz częściej dotyczy także dorosłych użytkowników mediów sieciowych. W środowisku zawodowym może prowadzić do spadku efektywności i utraty koncentracji. Pracownicy z silnym FOMO częściej przerywają zadania, by sprawdzić skrzynkę mailową czy powiadomienia z komunikatorów. To obniża produktywność i zwiększa stres.
W skali społecznej problem ten wpływa nie tylko na zdrowie psychiczne ale również na bezpieczeństwo. Bywa powodem zarówno nieuważnej jazdy po drogach jak i problemów w relacjach rodzinnych.
Kultura porównań, potrzeba przynależności
Zjawisko FOMO jest dziś uznawane za jeden z aspektów uzależnienia od nowych mediów. Obejmuje obsesyjne sprawdzanie telefonu, nieustanne odświeżanie feedu, czy przymus reagowania na każde powiadomienie. Badania wskazują, że niemal 20% polskich internautów wykazuje silne objawy FOMO, problem ten częściej dotyczy osób poniżej 35 roku życia.
Fomersi czyli osoby z nasilonym FOMO częściej skarżą się na problemy z koncentracją, snem, uczucie lęku i smutku. Wielu z nich odczuwa niepokój, gdy przez dłuższy czas nie korzysta z Internetu. Część badanych przyznaje, że rozłąka z mediami społecznościowymi wywołuje u nich objawy somatyczne: nudności, zawroty głowy czy potliwość. Dodatkowo osoby z wysokim FOMO częściej podejmują zachowania ryzykowne np. sprawdzają telefon w trakcie prowadzenia samochodu.
Korzeń FOMO tkwi w potrzebie akceptacji i przynależności. Media społecznościowe dają iluzję bliskości – lajki, komentarze i obserwacje stają się substytutem prawdziwych relacji. Jednak za tą aktywnością kryje się głęboka zależność: im częściej porównujemy się z innymi, tym gorzej czujemy się ze sobą.
Osoby z wysokim FOMO częściej uważają, że inni ludzie żyją lepiej. Myślą, że inni mają więcej powodów do zadowolenia i osiągają większe sukcesy. Co trzeci fomers przyznaje, że czasami czuje się bezużyteczny i bezwartościowy. To błędne koło: niska samoocena potęguje potrzebę bycia online, a nadmiar porównań dodatkowo ją obniża.
FOMO – jak sobie z nim radzić
Naukowcy opracowali kilka narzędzi pomiarowych pozwalających ocenić poziom FOMO. Jednym z najczęściej stosowanych jest skala Przybylskiego. Badanie zawiera pytania dotyczące m.in. lęku przed utratą doświadczeń i przyjaciół. Bada też poczucia przegapienia okazji czy potrzeby dzielenia się każdą chwilą w sieci. Narzędzia takie jak np. test Abela badają częstotliwość kompulsywnego sprawdzania mediów społecznościowych w różnych sytuacjach np. podczas zajęć, posiłków czy tuż po przebudzeniu.
Eksperci wyróżniają dwa główne kierunki działań profilaktycznych: psychologiczny i edukacyjny.
W sferze psychologicznej kładzie się nacisk na budowanie relacji w świecie realnym. Podkreśla się rolę rozwijania hobby, uczenia się podejmowania samodzielnych decyzji i wyznaczania granic. Należy pamiętać, że media pokazują nam jedynie wycinek rzeczywistości. Przewartościowując pojęcie FOMO można potraktować je jako Feel Okay More Often czyli „czuj się dobrze częściej”. Powinniśmy monitorować czas spędzany online. Warto pamiętać o odłożeniu telefonu podczas spotkania z ludźmi w świecie rzeczywistym i ograniczyć kontakty z osobami stale „zalogowanymi”.
JOMO – radość z bycia offline
Odpowiedzią na FOMO jest JOMO – Joy of Missing Out, czyli świadoma radość z odłączenia. To postawa ludzi, którzy czerpią satysfakcję z faktu, że nie muszą uczestniczyć we wszystkim i nie muszą wiedzieć wszystkiego. JOMO oznacza spokój, uważność i umiejętność skupienia się na teraźniejszości. To również akceptacja, że życie nie musi być idealne ani spektakularne, by było wartościowe. To podejście łączy się z ideami mindfulnessu, cyfrowego detoksu i samoregulacji emocjonalnej. W praktyce oznacza to ograniczanie czasu spędzanego w sieci. Świadome planowanie przerw od mediów społecznościowych, rozwijanie pasji offline i budowanie relacji w świecie rzeczywistym jest sposobem skuteczny na detoks.
FOMO i JOMO to dwa bieguny tego samego zjawiska, naszej relacji z cyfrowym światem. Jedno wynika z lęku i potrzeby bycia częścią społeczności, drugie z akceptacji i dojrzałości emocjonalnej. W epoce nieustannego zalogowania warto nauczyć się żyć „pomiędzy”. Świadomie korzystać z technologii, nie pozwalając, by przejęła kontrolę nad naszym życiem. Być może prawdziwa wolność w świecie mediów społecznościowych nie polega na tym, by wiedzieć wszystko. Być może polega na tym, by umieć niczego nie przegapić nawet będąc offline.
Tomaszek, K., & Muchacka-Cymerman, A. „W poszukiwaniu znaczenia życia: FOMO, uzależnienie od Internetu i samopoczucie młodzieży.”
Przybylski, A. K., Murayama, K., DeHaan, C. R., & Gladwell, V. „Motivational, emotional, and behavioral correlates of fear of missing out.”

