AI – mechanizmy psychologiczne
Ludzie nie unikają AI dlatego, że sztuczna inteligencja jest nieskuteczna. Najczęściej unikają jej dlatego, że uderza w kilka podstawowych mechanizmów psychologicznych. Jednym z takich mechanizmów jest lęk przed nieznanym . Sztuczna inteligencja jest nową klasą narzędzi, która zmienia sposób pracy, a mózg człowieka nie lubi zmian. Dla wielu osób narzędzie inteligentniejsze niż oni wywołuje dyskomfort co prowadzi do strachu przed utratą kontroli. AI nie budzi oporu, dopóki nie dotyka tożsamości człowieka. Sztuczna inteligencja dotyka jej bardzo mocno bo redefiniuje pytania takie jak: „kim jestem, jeśli maszyna potrafi to lepiej?” Jest infrastrukturalną zmianą porównywalną z pojawieniem się elektryczności czy Internetu. To narzędzie, które wprawdzie nie zastępuje myślenia ale mnoży jego efektywność.
Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy społeczeństwem w fazie przejściowej. Jak zauważył prof. Kamil Staniec z Politechniki Wrocławskiej, to kolejny etap rewolucji, w której „oddajemy kawałek po kawałku rzeczy, które były zarezerwowane wyłącznie dla człowieka”.
W konsekwencji przyszłość prawdopodobnie będzie należeć do osób, które zrozumieją że AI nie odbiera kompetencji, tylko redefiniuje ich znaczenie. Jedną z najbardziej wartościowych umiejętności XXI wieku jest bowiem umiejętność zadawania właściwych pytań i współpraca z inteligentnymi narzędziami. AI demokratyzuje dostęp do wiedzy, tworzenia, edukacji i innowacji czyli daje jednostce moc, którą kiedyś mieli tylko nieliczni. Nie jest dodatkiem do przyszłości, jest jej rdzeniem. Ci, którzy nauczą się z tego w pełni korzystać, nie będą musieli gonić zmian, bo to oni je będą tworzyć.
Sztuczna inteligecja i neuropsychologia
Ludzie czasami myślą, że opór wobec sztucznej inteligencji jest racjonalny. Neuropsychologia i badania nad lękiem pokazują coś innego – AI aktywuje głębokie mechanizmy obronne, które są starsze niż sama cywilizacja. To nie technologia nas niepokoi lecz sposób, w jaki zetknięcie z nią dotyka naszej tożsamości. Mózg chroni obraz siebie jak skarb. Dlatego AI wykonująca zadanie, które miało świadczyć o naszej wartości szybciej i lepiej może spowodować mikrouraz w strukturze ego. Jest zagrożeniem dla poczucia kompetencji.
Dla psychiki przewidywalność równa się bezpieczeństwo. Sztuczna inteligencja jest nieprzewidywalna, elastyczna, reaguje inaczej niż człowiek. To wywołuje reakcję walki lub ucieczki i aktywuje lęk przed utratą kontroli a nieznane męczy bardziej niż trudne. W świecie zdominowanym przez wiedzę ekspercką pojawia się narzędzie które: pisze, tłumaczy, programuje, analizuje, projektuje. Narusza tym samym status społeczny. Dla wielu osób to degradacja dotychczasowego systemu wartości bo status, który budowało się latami nagle przestaje być gwarancją przewagi.
Nowa warstwa rzeczywistości
AI oferuje nową warstwę rzeczywistości, w której trzeba nauczyć się formułować pytania, weryfikować odpowiedzi i oceniać jakość treści. Niechęć do zderzenia się z tą rzeczywistością wynika często ze zmęczenia adaptacyjnego i przeciążenia poznawczego. AI podważa też mity, na których wielu ludzi opierało swoją tożsamość takie jak „trzeba ciężko pracować, żeby coś stworzyć.” Udowadniając, że „można to zrobić od ręki” i powodując tym samym dysonans poznawczy. Dla psychiki to rewolucja, a rewolucje rzadko są komfortowe.
Sztuczna Inteligencja odbiera nam stare powody dla których ludzie definiowali sens. Przekonania – „jestem wartościowy, bo wiem.” vs. „jestem wartościowy, bo umiem używać narzędzi, które wzmacniają mnie wielokrotnie.” To przejście jest trudne, ale kluczowe.
AI zmienia sposób, w jaki budujemy poczucie własnej wartości, redefiniuje kompetencje i uczy elastyczności psychicznej. Wymaga regulacji emocji wobec zmian, w ich obliczu boimy się czasami utraty znanego obrazu siebie. Lęk znacząco obniża chęć używania nowych narzędzi, to psychologiczne bariery a nie technologiczne ograniczenia często decydują o ich odrzuceniu.
Wskazuje się, że masowe wdrożenie sztucznej inteligencji w pracy bez odpowiedniego wsparcia może prowadzić do nowej kategorii stresorów. Żyjemy w świecie informacyjnego przeładowania, a sztuczna inteligencja jest nie tylko tematem, ale i generatorem kolejnych treści. Przeciążenie, niepewność zatrudnienia i obniżenie poczucia kompetencji prowadzi do pogorszenia stanu psychicznego.
Dwie drogi
Z badań wyłania się obraz, w którym sztuczna inteligencja nie jest tylko technologicznym narzędziem – jest również bodźcem psychologicznym. Wywołuje emocje takie jak lęk, niepewność, stres i konfrontuje z własną tożsamością, kompetencjami oraz obawami o przyszłość. Może wzmagać poczucie bezradności lub deprecjacji własnych umiejętności. Ludzie boją się utraty kontroli albo statusu, co może generować lęk, rezygnację, opór. Pojawia się ryzyko przeciążenia psychicznego czyli technostres.
Obserwując użytkowników AI zauważa się dwie drogi. Jedni traktują ją jak bezrefleksyjną wyrocznię i stają się pasywni. Inni traktują ją jak partnera do kreatywnego sparingu, używając jej do wstępnych pomysłów i automatyzacji zadań. Robią to by zyskać czas na to, co naprawdę ważne. AI staje się wtedy trampoliną, a nie protezą. Przykładem takiego jej użycia jest inicjatywa, która wykorzystała sztuczną inteligencję do odtworzenia głosu chorego człowieka, który stracił zdolność mówienia z powodu choroby. Algorytmy analizując stare nagrania jego wystąpień stworzyły cyfrową replikę głosu przywracając tym samym człowiekowi tożsamość. AI w swojej najlepszej formie nie dehumanizuje więc a wręcz przeciwnie – może pomóc odzyskać to, co np. choroba zabrała. Wykraczając w ten sposób poza technologię i dotykając samej istoty tego, kim jesteśmy.

