W trendzie tzw. intensywnego macierzyństwa, w którym poświęcamy dużo uwagi i miłości dzieciom łatwo się zatracić. Wszystko jest ważne. Prawidłowa dieta, odpowiednia rutyna dnia, stymulacja sensoryczna, książeczki, zabawa, spacery, a w między czasie jeszcze typowe obowiązki związane z prowadzeniem domu. A mama i jej potrzeby? Gdzieś na szarym końcu długiej listy, która nigdy się nie kończy. Na szczęście coraz więcej się mówi o potrzebach mamy, o tym, że są równorzędne potrzebom dzieci oraz potrzebom taty. Powoli kruszy się niedościgniony ideał matki polki, która nadludzką siłą konia pociągowego ogarnia wszystko i wszystkich w okół ogniska domowego, jest aktywna zawodowo i żadnej […]
