konserwatyści liberałowie gen receptorów dopaminowych
Strona główna » Spis treści » Co różni liberałów i konserwatystów? Gen odpowiedzialny za receptory dopaminowe

Co różni liberałów i konserwatystów? Gen odpowiedzialny za receptory dopaminowe

W książce „Mózg chce więcej. Dopamina, naturalny dopalacz” autorzy, Daniel Liberman oraz Michael E. Long, zamieścili opis interesujących badań wskazujących na korelację między genami odpowiedzialnymi za receptory dopaminy oraz deklarowanymi poglądami politycznymi badanych.

Każdy gen ma kilka wariantów. Warianty te nazywa się allelami. Gen odpowiedzialny za receptory dopaminy naukowcy nazwali „D4”, zaś allel (czyli wariant) tego genu, który zainteresował naukowców to 7R.

Według badań ludzie, którzy posiadają ten wariant genowy są bardziej niż inni skłonni do pogoni za nowościami, źle znoszą rutynę i przewidywalność środowiska. Jak piszą autorzy mogą być impulsywni, kapryśni, dociekliwi, pobudliwi i ekstrawaganccy.

Okazało się, że istnieje korelacja między posiadaniem allelu 7R genu D4, a wyznawaniem poglądów liberalnych. Korelacja ta występuje jednak tylko, jeśli dana osoba zarówno posiada ten wariant genowy jak i dorastała wśród osób wyznających poglądy liberalne. Oba warunki muszą zostać spełnione – genetyczny i środowiskowy. Jest tak w przypadku większości naszego wyposażenia genetycznego, nosimy w sobie potencjały, które wydobywa z nas środowisko i nasze doświadczenia życiowe.

[bctt tweet=”Okazało się, że istnieje korelacja między posiadaniem wariantu genu 7RD4, a wyznawaniem poglądów liberalnych. Tylko, jeśli dana osoba zarówno posiada ten wariant genowy jak i dorastała wśród osób wyznających poglądy liberalne.”]

Z kolei ludzie, którzy nie posiadają tego wariantu genu receptorów dopaminowych są raczej refleksyjni, lojalne, flegmatyczni, oszczędni i obdarzeni wewnętrznym spokojem.

Altruistyczny jak konserwatysta?

Okazuje się, że konserwatyści mogą się pochwalić innymi niż liberałowie zaletami. O ile liberałowie statystycznie mają wyższe IQ niż konserwatyści, to konserwatystów według badań cechuje ich większa empatia i altruizm. Należy przy tym pamiętać, że statystyczne tendencje oddają uśredniony ogół danej grupy i nic nie mówią na temat jednostek. Zarówno wśród liberałów mogą się zdarzyć bardzo empatyczne jednostki i osoby o niskim IQ tak i wśród konserwatystów znajdziemy jednostki o wybitnie wysokim IQ jak i mało empatyczne.

[bctt tweet=”O ile liberałowie statystycznie mają wyższe IQ niż konserwatyści, to konserwatystów według badań cechuje ich większa empatia i altruizm.”]

Raport przygotowany przez „Chronicle of Philantropy” na podstawie zeznań podatkowych w 2012 roku wykazał, że konserwatyści ze wszystkich grup społecznych, bogaci, biedni i z klasy średniej, przekazywali więcej swoich pieniędzy na cele dobroczynne niż ich odpowiednicy wśród liberałów. Najmniej darowizn przekazali mieszkańcy najbardziej liberalnych miast w Stanach jak San Francisco i Boston. Są to jednocześnie miasta, które są uznawane za „bogate”. Najwięcej darowizn przekazali mieszkańcy Salt Lake City, Brimingham, Memphis, Nashville i Atlanty. Warto przy tym zaznaczyć, że 30% darowizn zostało przekazane na cele religijne, kolejne 30% na sztukę, kulturę i edukację, zaś 30% ubogim.

Liberałowie również cechują się altruizmem i wrażliwością na problemy społeczne, jednak nie są tak bardzo jak konserwatyści chętni, by dzielić się własnymi dochodami bezpośrednio z własnej kieszeni. Liberałowie są zwolennikami rozwiązań systemowych i finansowania rozwiązań wdrażanych przez państwo w postaci wyższych podatków.

Które podejście jest lepsze?

Czy któreś podejście jest lepsze? Oba doskonale się uzupełniają. Nie da się rozwiązać wszystkich problemów na szczeblu „osobistym” wpłacając datki na instytucje pozarządowe lub udzielając wsparcia bezpośrednio osobom w najbliższym otoczeniu. Z kolei rząd również nie jest w stanie dotrzeć z pomocą do wszystkich, nie pomijając w swoich systemach i procedurach pewnych grup osób lub skrajnych przypadków, które nie łapią się w przewidziane procedury.

Świat potrzebuje zarówno podejścia konserwatystów – które jest bardziej bezpośrednie i spersonalizowane jak i podejścia liberałów, które adresuje problemy systemowo i odgórnie w postaci systemowej pomocy zapewnianej przez państwo.

Związki miłosne liberałów i konserwatystów

Konserwatyści wyróżniają się również zdolnością do pozostawania w długotrwałych związkach monogamicznych. Wyniki te nie dziwią, ponieważ nadmiernie aktywne receptory dopaminy wiążą się z większą skłonnością do romansów i z mniejszą wiernością małżeńską, o czym pisałam już we wpisie Wierność małżeńska, a fantazjowanie o innej osobie.

W miastach, które wyróżniają się przewagą liberałow, jak San Francisco, Nowy York czy Chicago ludzie zawierają związki małżeńskie o 10 punktów procentowych rzadziej niż populacja całego kraju. Jednak w Stanach Zjednoczonych to w miastach gdzie przeważają poglądy konserwatywne częściej dochodzi do rozwodów, co pokazuje, że tematy społeczne nie są czarno-białe i nie sposób dokonać daleko idących uproszczeń na podstawie poglądów politycznych, czy genetycznego typu posiadanych receptorów dopaminowych.

Poglądy polityczne, a zadowolenie z życia

Według badań Instytutu Gallupa 53% osób, które określają swoje poglądy jako liberalne deklaruje, że odczuwa wielkie zadowolenie ze swojego życia. Wśród konserwatystów na taką deklarację zdobyło się aż 66% badanych. Również według długoletniego badania badającego czynniki, które najwyżej korelują z zadowoleniem z życia angażowanie się w praktyki religijne było jednym z najwyższej korelujących z poczuciem szczęścia i zadowolenia z życia czynników.

Źródło:
Daniel Z. Liberman, Michael E. Long, „Mózg chce więcej. Dopamina, naturalny dopalacz”, Feeria 2018
Zdjęcie autorstwa Adrien Converse, Unsplash

Elektryzujące odkrycia na temat pojedynczej cząsteczki chemicznej w mózgu, która popycha nas do tego, by osiągać to, co niezdobyte i odległe – czy chodzi o lot na Księżyc, solniczkę po drugiej stronie stołu, czy zbliżenie do absolutu. Cząsteczka ta skłania nas do realizacji coraz to nowych celów. Jest źródłem kreatywności, a jeśli posuniemy sie za daleko – obłędu.

Znalazłeś osobę, na którą od zawsze czekałeś, czemu więc miesiąc miodowy nie trwa wiecznie? Czyli o cząsteczkach chemicznych odpowiedzialnych za pragnienie seksu i zakochiwanie
się – a także o tym, czemu prędzej czy później wszystko sie nudzi.

Zamów książkę „Mózg chce więcej. Dopamina, naturalny dopalacz” w księgarni TaniaKsiążka.pl
(zamawiając z tego linku wspierasz rozwój bloga higienamyslenia.pl)