Czy sny mają ukryte znaczenie? Mit czy nauka?” – klasyka, ale rozbita: Freud i Jung kontra współczesna neuropsychologia.

Data publikacji:

Spis treści

Wstęp

Czy śniło Ci się kiedyś, że jesteś w jakimś bardzo zatłoczonym miejscu albo musisz przejść przez salę pełną ludzi i nagle orientujesz się, że nie masz na sobie żadnych ubrań ? Albo że latasz nad miastem, albo spadasz w przepaść, czując jednocześnie strach i ekscytację? Jestem pewna, że każdy, miał przynajmniej raz w życiu taki sen – albo kilka takich nocy, które zostają w pamięci długo po przebudzeniu. Te obrazy są dziwne, czasem przerażające, czasem absurdalne, a jednak wciąż mają w sobie coś, co przyciąga naszą uwagę: emocje, napięcie, uczucie, że coś ważnego próbuje nam się pokazać.

Od starożytnych wierzeń po współczesną naukę, ludzie zastanawiali się nad tym, co oznaczają sny. W Biblii Król Nabuchodonozor śni figurę złożoną z różnych materiałów i nie rozumie jej znaczenia. Dopiero Daniel, prorok, odczytuje sen jak tajny szyfr – każdy fragment figury symbolizuje kolejne królestwa. To pierwszy znany nam przykład próby „czytania snów” i nadania im znaczenia, które miało wpływ na rzeczywistość.

Freud

W XIX wieku Sigmund Freud mówił coś, co do dzisiaj wydaje się zaskakująco proste, a jednocześnie genialne: sny to „królewska droga do nieświadomości”. Brzmi poważnie, ale w praktyce chodziło o coś banalnie ludzkiego – o to, że w snach pokazuje się wszystko, czego nie odważylibyśmy się przyznać na jawie. Nagość w śnie? Poczucie w stydu albo strach, że ktoś cię oceni. Latanie? Pragnienie wolności albo ucieczki od czegoś, co cię przytłacza. Spadanie? Totalna utrata kontroli, ten przypływ paniki, który budzi cię z łomotem serca. Freud mówił, że każdy taki obraz jest jak skrót: emocje, pragnienia, lęki – wszystko zmieszane w jedno. Czasem absurdalne, czasem przerażające, ale zawsze mówiące coś o nas samych. On nie wymyślał symboli z kapelusza – obserwował, analizował, rozkładał sny na czynniki pierwsze, żeby zrozumieć, co w człowieku siedzi głęboko, w tej nieświadomej części psychiki. Właśnie dlatego te zwykłe, absurdalne obrazy, które każdy zna – nagość na ulicy, latanie, spadanie, uciekanie – mają taką moc. Bo nie są przypadkowe. Freud pokazał, że w tym chaosie jest system, a w systemie jesteśmy my sami: trochę ukryci, trochę odsłonięci.

I to jest idealny moment, żeby wejść w jego kolejne odkrycie (uporządkowanie i usystematyzowanie) – w treści jawną i ukrytą, mechanizmy takie jak kondensacja, przesunięcie, symbolizacja i elaboracja wtórna, a także spełnianie pragnień, emocji, konfliktów i uniwersalizacja metodologii, czyli sposób, w jaki Freud systematycznie analizował sny, by zrozumieć naszą psychikę. Brzmi tajemniczo i skomplikowanie? No to lecimy.

Freud rozróżnił treść jawną i ukrytą. Treść jawna to wszystko, co pamiętamy po przebudzeniu – fragmenty historii, obrazy, czasem absurdalne i niemal komiczne. Treść ukryta to to, co naprawdę „znaczy” dla naszej psychiki: emocje, pragnienia, lęki, konflikty, których na jawie często się wypieramy. To właśnie tam kryją się nasze nieświadome motywacje, czasem banalne, czasem zaskakujące i trudne do przyjęcia. Freud twierdził też, że sny są spełnianiem ukrytych pragnień, takich, których baliśmy się zrealizować na jawie. Te obrazy mogą być absurdalne, groteskowe, czasem przerażające, ale zawsze są pewnym komunikatem od naszej nieświadomości.

Żeby to ogarnąć, Freud wyróżnił mechanizmy, które rządzą snami:

  • Kondensacja – kilka różnych myśli, obrazów czy emocji łączy się w jeden fragment snu. Wyobraź sobie, że w jednym śnie spotykasz kilka osób, które w realnym życiu kompletnie się nie znają, a w snach nagle są razem i robią coś absurdalnego. To właśnie kondensacja
  • Przesunięcie – emocje z jednej osoby lub sytuacji przenoszą się na coś innego. Na przykład złość na szefa w pracy, w śnie może przybrać formę gniewu wobec nieznajomego, którego mijasz w uliczce
  • Symbolizacja – rzeczy lub osoby w snach często oznaczają coś zupełnie innego. Drzwi mogą symbolizować nowe możliwości albo coś, czego na co dzień nie zauważamy, cień czający się za rogiem może być jakimś ukrytym lękiem, którego nie chcemy sobie uświadomić. Wszystko, co banalne i codzienne, może w snach dostać nowy, dziwny sens.
  • Elaboracja wtórna – mózg próbuje ogarnąć fragmenty snu i ułożyć z nich jakąś spójną historię. Tylko że zazwyczaj wychodzi z tego jeden wielki chaos. Na przykład dzwoni domofon, idziesz otworzyć, za drzwiami listonosz wręcza ci kapibarę i nagle orientujesz się, że jesteś w sklepie w dziale z mrożonkami. Wcale mi się to nie śniło.

Każdy absurdalny obraz, każdy zryw, przypływ paniki, każdy surrealistyczny detal jest w tym sensie komunikatem – trochę dla nas samych, trochę dla naszej nieświadomości.

I tu wchodzi Jung, który poszedł krok dalej. Nie odrzucał Freuda, ale rozszerzył spojrzenie. Wprowadził pojęcie nieświadomości zbiorowej i archetypów – symboli, motywów i postaci, które pojawiają się w snach nie tylko jednej osoby, ale w kulturze, mitach i legendach w sposób uniwersalny. Latanie, potwory, supermoce, pogoń, spadanie – dla Junga nie były tylko osobistymi fantazjami, lecz formami archetypowych doświadczeń.

Jung

Jeśli Freud dał nam mapę snów, wskazując mechanizmy rządzące treścią jawną i ukrytą, Jung postanowił wytyczyć na niej trasy, pokazać, gdzie mogą prowadzić i co możemy w nich znaleźć. Wprowadził pojęcie nieświadomości zbiorowej – jakby magazynu symboli, motywów i obrazów, które przewijają się w kulturach, mitach i legendach całego świata, niezależnie od tego, kto śni i gdzie żyje. To dzięki temu w snach spotykamy uniwersalne motywy: latanie, spadanie, pogoń, supermoce, spotkania z potworami, przewodnikami – nie są one tylko indywidualnymi fantazjami czy lękami, ale częścią czegoś większego, co łączy wszystkich ludzi.

Dla Junga symbole w snach nie są jednoznaczne. Drzwi mogą oznaczać nowe możliwości, wolność, ucieczkę od ograniczeń albo coś, co czai się w naszej psychice i nie zostało uświadomione. Postać w śnie może być projekcją animy lub animusa – żeńskiej części mężczyzny, męskiej części kobiety – pokazując konflikty, nierozwiązane napięcia lub szansę na integrację tych aspektów. W ten sposób sny stają się narzędziem indywidualnego rozwoju – procesu, który Jung nazywał indywiduacją, czyli integrowaniem różnych części psychiki w bardziej świadomą, spójną całość.

Jung zauważał też, że sny funkcjonują na kilku poziomach jednocześnie – osobistym i zbiorowym. Obraz potwora może być jednocześnie lękiem przed szefem w pracy i archetypowym Cieniem, który odzwierciedla ukryte, uniwersalne aspekty ludzkiej natury. Mózg próbuje ułożyć te elementy w spójną opowieść, skleja fragmenty i dopasowuje chaotyczne elementy – i choć często wychodzi z tego surrealny, absurdalny scenariusz, zryw, przypływ paniki albo kapibara wskakująca na stół – to właśnie w tym chaosie kryje się znaczenie. W praktyce Jung pokazał, że sny łączą indywidualne doświadczenia z uniwersalnymi archetypami, że niektóre obrazy powtarzają się w kulturach i mitach od tysiącleci, a ich analiza może być narzędziem nie tylko do zrozumienia własnych emocji i konfliktów, ale też do szerszej refleksji nad tym, co w psychice człowieka wspólne dla wszystkich. Latanie, spadanie, pogoń, spotkania z przewodnikami – to nie tylko nasze osobiste pragnienia czy lęki, ale też echo kolektywnego doświadczenia.

Współczesność

No Jung pokazał, że sny nie są tylko chaotycznym ciągiem obrazów – mają głębię, powtarzalne motywy i archetypowe znaczenia. Ale dzisiaj, w XXI wieku, wiemy, że za tym wszystkim stoi także konkretny, biologiczny mechanizm. Sny nie dzieją się w próżni – nasze mózgi działają pełną parą. To właśnie Eugene Aserinsky i Nathaniel Kleitman w latach 50. XX wieku odkryli fazę REM, czyli etap snu, w którym oczy szybko poruszają się pod powiekami, a mózg jest aktywny niemal jak na jawie. William Dement później pokazał, że REM powtarza się cyklicznie w nocy, a jego długość i intensywność wpływają na emocje, pamięć i integrację doświadczeń. L

W tym momencie widać, jak łączą się dwa światy – psychologiczny i biologiczny. Jung mówił o uniwersalnych archetypach i znaczeniach ukrytych w snach, a współczesna neuropsychologia pokazuje, że te sny powstają w konkretnych strukturach mózgu, w określonych fazach snu i przy aktywności kluczowych obszarów: hipokampa, ciała migdałowatego, kory przedczołowej. Sny stają się w ten sposób mostem między tym, co uniwersalne i archetypowe, a tym, co biologicznie realne – między tym, co czujemy, a tym, co dzieje się w naszym mózgu.

Sny to nie tylko psychologia. Odkrycie fazy REM przez Eugene’a Aserinsky’ego i Nathaniela Kleitmana w latach 50. XX wieku pokazało, że sny mają także konkretny biologiczny fundament. William Dement udowodnił, że REM powtarza się cyklicznie w nocy i wiąże się z pamięcią, emocjami oraz integracją doświadczeń. Dzięki badaniom neuroobrazowania wiemy dzisiaj, że w tym czasie włączają się m.in. hipokamp, ciało migdałowate i kora przedczołowa, co pozwala połączyć nasze emocje z wizualizacjami w snach.

Nowoczesne badania idą jeszcze dalej. W 2024 roku naukowcy z Uniwersytetu McGilla wykazali, że receptor melatoniny MT1 kontroluje aktywność w REM, a tłumienie niektórych neuronów w locus coeruleus (To niewielka struktura w pniu mózgu, która produkuje noradrenalinę reguluje uwagę, czujność, reakcje stresowe oraz fazy snu REM) może mieć znaczenie w chorobach neurodegeneracyjnych. Inne badania wskazują, że dieta wpływa na jakość snów – np. spożycie produktów mlecznych przed snem może nasilić koszmary. Co więcej, startup REMspace zarejestrował eksperyment, w którym dwie osoby komunikowały się we śnie świadomym, co otwiera nowe perspektywy w terapii snów i badaniach nad świadomością.

Widać więc, że sny są mostem między psychologią a neurobiologią – między tym, co uniwersalne i archetypowe, a tym, co fizjologicznie realne. Freud uczy nas, że sny odsłaniają nasze ukryte pragnienia, Jung pokazuje uniwersalne wzorce, a współczesna nauka bada mechanizmy biologiczne. A mimo to, tak jak kiedyś, wciąż lubimy przyglądać się tym nocnym obrazom z lekkim poczuciem zdumienia i zabawy – trochę jakbyśmy trzymali w rękach mapę i kompas do własnego wnętrza, z odrobiną humoru i albo dramatu lub horroru w tle.

Podsumowanie

Podsumowanie

            Mimo całej tej wiedzy – od Freuda, przez Junga, aż po skany mózgu w REM – sny nadal fascynują nas w ten sam, prosty sposób. Nadal lubimy je opowiadać znajomym przy kawie, zastanawiać się, co znaczyło, że lataliśmy po centrum miasta, albo dlaczego śniła się nam babcia na hulajnodze. I choć nauka mówi o kondensacji, archetypach i neuroprzekaźnikach, my i tak sięgamy do senników – tych dawnych, drukowanych, i tych dzisiejszych, internetowych. Bo sny są nie tylko królewską drogą do nieświadomości, ale też królewską drogą do codziennych rozmów, żartów i opowieści.

Źródła:

  1. Jung, C. G. (1964). Man and his symbols. Aldus Books. (Polskie wydanie: Człowiek i jego symbole. Kraków: Znak, 2016)

2. Aserinsky, E., & Kleitman, N. (1953). Regularly occurring periods of eye motility, and concomitant phenomena, during sleep. Science, 118(3062), 273–274.

3. Freud, S. (1900). Die Traumdeutung. Franz Deuticke. https://www.gutenberg.org/ebooks/24777

4. New York Post. (2024, October 24). Start-up REMspace claims to have successfully achieved first chat between two dreaming humans, could unlock new dimensions. New York Post. https://nypost.com/2024/10/24/us-news/start-up-remspace-claims-to-have-successfully-achieved-first-chat-between-two-dreaming-humans-could-unlock-new-dimensions

5. Solms, M. (2000). Dreaming and REM sleep are controlled by different brain mechanisms. Behavioral and Brain Sciences, 23(6), 843–850. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15798942/

6. Zepf, S., & Zepf, F. D. (2004). The dream between neuroscience and psychoanalysis. International Journal of Psychoanalysis, 85(5), 1125–1140. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15493553/

7. Zdjęcie: Photo by Alexander Grey on Unsplash

Odbierz bezpłatne narzędzia

Odbierz bezpłatne ćwiczenia. Uwolnij umysł i uporządkuj emocje w 20 minut dziennie.

Ogrody Myślenia to biblioteka 325+ narzędzi opartych na metodach terapii CBT, schematów i teorii przywiązania.  Zapisz się poniżej, odbierz bezpłatne ćwiczenia oraz dużą zniżkę na start.

O autorze

Redakcja i zatwierdzenie merytoryczne

Treść zredagowana i zatwierdzona przez Alicję Nowak – założycielkę portalu Higiena Myślenia, psychoedukatorkę i certyfikowaną providerkę TRE®. Z psychologią związana jestem od ponad 20 lat, a od 2024 roku pełnię funkcję wiceprezes Fundacji XXII, której misją jest powszechna psychoedukacja i wspieranie zdrowia psychicznego. W swojej pracy opieram się na terapii schematu, teorii poliwagalnej oraz teorii przywiązania, wierząc w moc łączenia wiedzy z głębokim doświadczeniem własnego procesu.

Podziel się tym artykułem, jeśli uważasz że jest wartościowy. Udostępniając nasze treści wspierasz psychoedukację :-)

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Telegram
Email

Kategorie:

Sen i zaburzenia snu

Dodatkowe materiały

Skorzystaj z materiałów do autoterapii i wsparcia procesu terapeutycznego lub sięgnij po więcej pracując ze specjalistą.

Odbierz bezpłatne narzędzia

Odbierz bezpłatne ćwiczenia. Uwolnij umysł i uporządkuj emocje w 20 minut dziennie.

Ogrody Myślenia to biblioteka 325+ narzędzi opartych na metodach terapii CBT, schematów i teorii przywiązania.  Zapisz się poniżej, odbierz bezpłatne ćwiczenia oraz dużą zniżkę na start.