pozytywna przerwa w pozytywnej dyscyplinie
Strona główna » Spis treści » Pozytywna przerwa jako narzędzie wychowawcze

Pozytywna przerwa jako narzędzie wychowawcze

Z niemal każdym narzędziem pozytywnej dyscypliny jako metody wychowawczej jest taki problem, że może zostać zastosowane zarówno jako narzędzie pozytywnej dyscypliny do stworzenia warunków do rozwoju dzieci, jak i jako narzędzie do zaspokojenia nieuświadomionych potrzeb upokarzania dziecka, karania go czy angażowania się z dzieckiem w walkę o władzę.

Tak samo jest z narzędziem jakim jest pozytywna przerwa, która bywa stosowana jako zwykła, upokarzająca kara, a nie narzędzie do umożliwienia logicznego, racjonalnego myślenia i pojawienia się woli współdziałania.

Jak byś się poczuł, co byś myślał i co byś zrobił, gdyby Twój współmałżonek lub kolega z pracy powiedział ci: „Nie podoba mi się to co zrobiłeś. Idź i przemyśl swoje zachowanie”. Czy okazałbyś wdzięczność za pomoc, czy raczej byłbyś oburzony? Czy pomyślałbyś: „Rany, ale wsparcie otrzymałem!”, czy raczej: „Jak tak można! Za kogo Ty się w ogóle uważasz?”. Czy zdecydowałbyś się opowiedzieć tej osobie o innych swoich problemach i szukał u niej pomocy, czy też wycofałbyś się i poszukał innego partnera?

Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina

Jane Nelsen przekonuje, że stosowanie metody „Przemyśl to, co zrobiłeś” jest w długim terminie bezsensowne, ponieważ opiera się na błędnym przekonaniu, że dorośli mogą kontrolować myśli dziecka.

Metoda ta, stosowana jako kara zakłada, że dziecko ukarane izolacją, będzie w stanie samodzielnie dojść do racjonalnych, dorosłych przemyśleń i wniosków, oraz przeprowadzić dojrzałe analizy swojego zachowania.

Skutki stosowania „pozytywnej przerwy” jako kary

Jane Nelsen zwraca uwagę, że o wiele bardziej prawdopodobne jest, że dziecko będzie czuło się upokorzone i złe za bycie w ten sposób potraktowanym (zupełnie tak samo jak poczułaby się osoba dorosła) i te emocje wysuną się na pierwszy plan i zabarwią treść jego myśli – na temat możliwej zemsty, bycia niesprawiedliwie potraktowanym, wymyślania sposobów w jaki sposób następnym razem przechytrzyć rodzica/opiekuna lub na temat własnej bezwartościowości i beznadziejności.

Do przeanalizowania sytuacji „dorosłym” racjonalnym umysłem dziecko potrzebuje pomocy życzliwego dorosłego, który z nim przegada tą sytuację i będzie mu służyć swoją obecnością i dojrzałą perspektywą. Najpierw jednak, by racjonalne umysły przemówiły, trzeba wyciszyć swoje emocje i temu właśnie służy pozytywna przerwa, jako narzędzie (a nie kara) zarówno dla dorosłego jak i dziecka.

Pozytywna przerwa jako narzędzie

Pozytywna przerwa w założeniach pozytywnej dyscypliny nie służy upokorzeniu dziecka czy „odkupieniu” przez niego swoich przewin cierpieniem i upokorzeniem w samotności, tylko odzyskaniu równowagi emocjonalnej i lepszego samopoczucia.

Stoją za tym podejściem nie tylko wzniosłe ideały tylko twarda wiedza psychologiczna na temat tego jak działa ludzki umysł. Pod wpływem silnych emocji, w pewnym sensie kora mózgowa, która odpowiada za racjonalne myślenie, analizowanie i pojmowanie związków przyczynowo-skutkowych zostaje „odcięta” z obiegu. Aktywne są obwody odpowiedzialne za silne emocje i reakcje walcz/uciekaj/zastygnij i w takiej sytuacji pojmowanej jako zagrożenie umysł nie marnuje zasobów na zasilanie wyższych funkcji umysłowych.

Działa to dokładnie w taki sposób w jaki pod wpływem silnego stresu na egzaminie czy podczas bycia wywołanym nagle do ustnej odpowiedzi prawdopodobnie każdy z nas chociaż raz „zapomniał języka w gębie” i miał kompletną pustkę w głowie mimo, że materiał miał opanowany. Po prostu pod wpływem silnego stresu nie mieliśmy dostępu do kory nowej naszego umysłu, ponieważ w pierwszej kolejności w całej swej mądrości umysł i ciało skupiły swoje zasoby na usunięciu stanu „zagrożenia” i silnego stresu.

Podobnie działa efekt bycia „zamurowanym” pod wpływem stresowej konfliktowej sytuacji. Ktoś nas atakuje lub oskarża, a my nie jesteśmy w stanie z siebie nic wydusić. Później po sprzeczce, gdy ciało i umysł wracają do stanu równowagi nagle przychodzi nam do głowy całe spektrum możliwych ripost i kontrargumentów. W tej sytuacji tak samo pod wpływem silnej emocji zostaliśmy odcięci od „kory mózgowej” i nie mieliśmy dostępu do jej wspaniałych bogactw, odblokowaliśmy się dopiero gdy stres opadł.

Tak samo dziecko, gdy jest wzburzone, w silnych emocjach, czuje się zaatakowane, obrażone, niesprawiedliwie potraktowane, zrozpaczone, zmęczone, rozżalone nie ma dostępu do swojej wciąż niedojrzałej jeszcze kory mózgowej, tylko ma dostęp do prymitywnych odruchów walki/ucieczki/zastygnięcia. W takich warunkach nie da się wypracować rozsądnych rozwiązań ani zrozumieć związków przyczynowo-skutkowych. Pozytywna przerwa służy temu, żeby zarówno dziecko jak i dorośli zaangażowani w trudną sytuację mogli wyjść z trybu walki/ucieczki/zastygnięcia.

Pozytywna przerwa, co bulwersuje niektóre konserwatywnie wychowane osoby, służy temu, żeby dziecko poczuło się lepiej. Pozytywna dyscyplina zakłada, że dzieci (jak i wszyscy ludzie) zachowują się lepiej, gdy czują się lepiej.

Wyjaśnij cel

Wyjaśnij dzieciom, że przed rozwiązaniem konfliktowej sytuacji warto się najpierw uspokoić.

Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina

Warto, żeby dzieci rozumiały czemu służy pozytywna przerwa. Dzieci najlepiej uczą się przez modelowanie zachowania osób dorosłych, więc idealnie jeśli będziemy sami korzystali z pozytywnej przerwy dla siebie. Pozytywna przerwa dorosłych może się oczywiście różnić od tej, którą wybiorą dzieci.

Warto jednak, żeby modelowała pozytywnie i nie była np. siedzeniem na telefonie (siedzenie na telefonie daje złudzenie wytchnienia, jako że zmienia obiekt uwagi, jednak nie daje układowi nerwowemu się wyciszyć ponieważ torpeduje go zróżnicowanymi bodźcami w krótkim czasie. Jest to negatywne modelowanie, bo raczej nie chcielibyśmy, by dzieci używały jako pozytywnej przerwy grania w gry na telefonie czy oglądania bajek z tego samego powodu wymienionego wyżej – nie pozwala to układowi nerwowemu się wyciszyć, tylko zwiększa jego obciążenie mimo chwilowej zmiany kontekstu uwagi).

Przykłady pozytywnej przerwy dla dorosłych to może być chwila ciszy z filiżanką herbaty lub kawy, albo przy książce. Dorosły może się umówić z dziećmi, że teraz jest czas na pozytywną przerwę – gdy wypije herbatę/kawę, przeczyta parę stron książki wróci do dzieci, a teraz nie można przeszkadzać, bo musi odpocząć. Dzieci będą testowały tą granicę i zagadywały, najlepiej wtedy po prostu życzliwie i stanowczo nie reagować lub powtarzać, że wróci do dzieci po przerwie.

Pewna klasa wymyśliła, że ich przestrzeń pozytywnej przerwy ma wyglądać jak tropikalna wyspa. Teraz, aby się uspokoić, dzieci „wyjeżdżają na Hawaje”. Nauczycielka raczej z tego miejsca nie korzysta, ale w szufladzie biurka trzyma nadmuchiwaną małą palmę i kiedy potrzebuje chwili czasu dla siebie, stawia ją na biurku. Uczniowie wiedzą, że „panią na Hawajach” należy zostawić na jakiś czas w spokoju.

Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina

Pozwól dziecku stworzyć własną pozytywną przestrzeń

Najlepiej jeśli dziecko będzie mogło samo wybrać / współtworzyć pozytywną przestrzeń do ochłonięcia. Jeśli jest za małe, żeby pomóc w planowaniu, to oznacza, że jest jeszcze za małe na stosowanie tej metody. Dla tak małych dzieci pozytywną przerwą będzie przytulenie się do rodzica, posiedzenie u rodzica/opiekuna na kolanach, czy chwila pełnej miłości i uważności interakcji.

Niech dziecko wybierze co chce robić, by ochłonąć chwilę z silnych emocji w trudnych sytuacjach. Czy będzie to czytanie książeczek, zabawa ulubionymi pluszakami, odpoczynek, kolorowanie, wycinanie czy słuchanie muzyki. Jane Nelsen proponuje, żeby w placówkach stworzyć kącik odpoczynku razem z podopiecznymi.

Jedna z przedszkolanek zdradziła nam, że stworzyła razem z dziećmi miejsce zwane „przestrzenią kosmiczną”. W rogu sali rozwiesiła ciemną siatkę i przyczepiła do niej papierowe planety na sznurkach. Były tam dwa miękkie siedziska (czasem ktoś potrzebuje współtowarzysza), książki, pluszaki oraz słuchawki do słuchania muzyki.

Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina

Zaproponuj pozytywną przerwę z szacunkiem do dziecka

Udanie się na pozytywną przerwę jest wyborem dziecka, który służy poprawie samopoczucia i powrotowi do równowagi emocjonalnej. Jane Nelsen proponuje, by używać słów „czy myślisz, że pomogłoby ci skorzystanie z pozytywnej przerwy, aż poczujesz się lepiej? Czy wolisz pomyśleć nad rozwiązaniem problemu od razu?”.

Takie podejście nie tylko cechuje się szacunkiem wobec uczuć i granic dziecka, ale też uczy autoregulacji. Pomaga zastanowić się co się teraz ze mną dzieje? Czego potrzebuje? I daje narzędzie powrotu do stanu harmonii i równowagi, które jest konstruktywne i nieszkodliwe – wycofanie się na chwilę z aktywności i skupienie na sobie, zamiast metod szkodliwych jak np. dokuczanie kolegom, krzyczenie na innych itd.

Kiedy dziecko źle się zachowuje, niektórzy rodzice mówią: „Czy pomogłoby ci pójście do naszego „szczęśliwego miejsca”?”. Jeśli jest bardzo wzburzone i odmawia można zaproponować: „Czy chciałbyś, żebym poszedł z tobą?”. Prawdopodobnie rodzic potrzebuje wyciszenia w takim samym stopniu jak dziecko. Jeśli dziecko nadal odmawia, rodzic może sam skorzystać z pozytywnej przerwy i zająć się czymś przyjemnym. Pamiętaj, pozytywna przerwa to sposób na poprawę samopoczucia, a nie jego pogorszenie – kiedy dziecko czuje się lepiej, zachowuje się lepiej.

Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina

Po uspokojeniu emocji pozwól dziecku szukać rozwiązań i naprawić szkody

Wielu rodziców czuje potrzebę natychmiastowej kary lub naprawienia szkód. Na przykład chwilę po wybuchu konfliktu między rodzeństwem, rodzice czują się w obowiązku wkroczyć w roli sprawiedliwych sędziów, rozstrzygnąć konflikt i winnego zmusić do natychmiastowych przeprosin i naprawy szkód.

Gdy występują silne emocje takie rozsądzanie między skłóconymi stronami zazwyczaj prowadzi do jeszcze większego nasilenia emocji, potęguje uczucie niesprawiedliwości i złości oraz prowadzi do niegodnych scen, gdy rodzic również daje się wplątać w silne emocje czując, że jego autorytet nie jest poważany gdy dzieci nie reagują na jego, zapętlone w negatywnych emocjach .

Danie dziecku czasu na wyciszenie się nie jest puszczaniem przewinienia płazem ani wyrazem uległości. Pozytywne metody wychowawcze, jednocześnie uprzejme i stanowcze, zaczynają nabierać sensu, kiedy zrozumie się mechanizmy ludzkiego zachowania oraz długofalowe skutki tradycyjnej dyscypliny. (…) Kolejnym krokiem powinno być znalezienie rozwiązania problemu, a narzędziem, które się do tego świetnie nadaje, są pytania pełne ciekawości

Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina

Pytania pełne ciekawości

Jane Nelsen proponuje, żeby jako metodę znajdywania rozwiązań zastosować pytania pełne ciekawości. Zachęcają dziecko do samodzielnego poszukiwania rozwiązań, zastanowienia się nad tym co jest dla niego ważne i budują jego wiarę w zdolność radzenia sobie z trudnymi sytuacjami i samodzielne naprawianie wyrządzonych szkód. Chronią poczucie godności i własnej wartości dziecka oraz je wspierają, zamiast je niszczyć (jak to robią tradycyjne kary i wyciąganie konsekwencji bez zaangażowania w ten proces dziecka).

Zbyt często dorośli mówią dzieciom, co się stało lub co jest nie tak, jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy, jak dziecko powinno się z tego powodu czuć, czego powinno się nauczyć i co powinno w związku z tym zrobić. Okazaliby mu większy szacunek i wsparcie (i przyczynili się do jego szybszego rozwoju), gdyby spytali co się stało lub co jest nie tak, jakie zdaniem dziecka są przyczyny takiego stanu rzeczy, jak dziecko się z tym czuje, czego się nauczyło i jakie ma pomysły na rozwiązanie problemu. Na tym polega prawdziwa edukacja. Termin ten pochodzi od łacińskiego educare, które oznacza „wydobywać”. Zamiast wydobywać wiedzę z dzieci, dorośli usiłują ją w nie włożyć i dziwią się, że niczego się nie uczy.

Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina

Przykłady pytań pełnych ciekawości

Pytania powinny być zadawane dziecku po uspokojeniu się obu stron (np. z pomocą pozytywnej przerwy), ciekawością i życzliwością, bez zakładania z góry jedynej słusznej odpowiedzi, którą dziecko ma zgadnąć i „wyśpiewać”, by zadowolić dorosłego. Wybór pytania zależy od weku dziecka i sytuacji. Na liście nie ma pytań, które zaczynają się od „Dlaczego” ponieważ mają zazwyczaj oskarżycielski ton.

  • Co chciałeś przez to osiągnąć?
  • Jak się czujesz z tym, co się zdarzyło?
  • Jak myślisz, z jakiego powodu to się zdarzyło?
  • Czego się dzięki temu nauczyłeś?
  • Jak możesz wykorzystać tę wiedzę w przyszłości?
  • Jakie masz pomysły na rozwiązanie?

Jeden z moich ulubionych przykładów zastosowania pytań pełnych ciekawości, to moja własna rozmowa z córką, która powiedziała mi, że zamierza po raz pierwszy popić sobie na imprezie. Z trudem przełknęłam ślinę i zadałam pytanie:
– O, to ciekawe. Dlaczego chciałabyś to zrobić?
– Wielu moich rówieśników to robi i wygląda, że nieźle się bawią – odpowiedziała.
Stłumiłam w sobie chęć wygłoszenia kazania i dopytywałam dalej:
– A jak znajomi komentują to, że ty nie pijesz?
Zastanawiała się przez chwilę:
– Mówią, że mnie podziwiają i że są ze mnie dumni.
– A jak myślisz, co powiedzą, gdy się upijesz?
Zmarszczyła czoło w skupieniu
– Chyba będą rozczarowani – odpowiedziała wolno.
– A jak ty się będziesz czuć w związku z tym, że się upiłaś?
To pytanie spowodowało dłuższą przerwę w naszej rozmowie.
– Chyba uznam, że jestem kretynką. – skonstatowała – Chyba jednak tego nie zrobię.
(…) Gdybym nie zdawała sobie sprawy, jaką wartość ma wspieranie dziecka w analizowaniu konsekwencji własnych wyborów, prawdopodobnie zastosowałabym jakiś rodzaj kary, na przykład zabroniłabym jej iść na imprezę. Wskutek tego mogłaby stracić do mnie zaufanie i ukrywać to, czym do tej pory gotowa była ze mną rozmawiać. Największa porażka polegałaby jednak na tym, że pozbawiłabym ją okazji do przyjrzenia się konsekwencjom swoich wyborów i zastanowienia się nad tym, czego chce dla siebie w życiu.

Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina

Ten przykład przytoczony powyżej jest dla mnie wyjątkowo pouczający. Nie dość, że pokazuje jak rozmawiać z dorastającymi dziećmi na naprawdę trudne tematy, bez naruszania ich godności i wywierając na nie realny rodzicielski wpływ bez przemocy i deptania ich integralności i poczucia własnej wartości.

Z punktu widzienia psychologicznego też bardzo ciekawe jest dla mnie, jak Jane Nelsen w całej swojej mądrości poprowadziła swoją córkę z myślenia w obwodzie przyjemności („zrobię coś przyjemnego i szalonego, bo wszyscy inni to robią i się dobrze bawią”) do myślenia w obwodzie kontroli („zastanowię się co się stanie gdy to zrobię i jakie będą długofalowe konsekwencje dla mojego życia, relacji i stosunku do samej siebie”). Jest to coś, czego chcemy wszyscy dorośli – żeby dzieci myślały odpowiedzialnie i długoterminowo, jednak próbujemy to osiągnąć zazwyczaj narzucając im własne długoterminowe myślenie, zamiast pomagając im wydobywać i udrażniać ich własne szlaki długoterminowego, odpowiedzialnego myślenia.

Zobacz też:
Cztery błędne strategie, które stosują dzieci, by odzyskać miłość. Pozytywna dyscyplina
Elisabeth Kübler-Ross życiorys i cytaty
Obwód dopaminy kontroli – jak ludzie pokonują uzależnienia
Schemat Deprywacja emocjonalna
Schemat Podporządkowanie się
Bezpieczne i pozabezpieczne style przywiązania
Skłonność do posłuszeństwa, a krzywdzenie innych. Eksperyment Milgrama
Wpływ stresu matki na dziecko

Źródło:
Jane Nelsen, Pozytywna Dyscyplina, Warszawa 2020
Zdjęcie autorstwa Kelli Tungay, Unsplash

Wychowanie dziecka nie jest niczym prostym. To codzienne wyzwania i wielka troska o to, by wychować dziecko na wartościowego, dobrego człowieka. Świadomi trudów związanych z prawidłowym wychowaniem dziecka rodzice nieustannie zadają sobie pytanie: jaką metodę wychowawczą zastosować podczas opieki nad dzieckiem? Jednym z dobrych i skutecznych rozwiązań jest metoda opracowana w książce Jane Nelsen zatytułowanej „Pozytywna dyscyplina”.

Pozytywna dyscyplina jest jedną z klasycznych metod wychowawczych wywodzących się z teorii opracowanych przez Alfreda Adlera. Metoda ta opiera się na szacunku i wzajemnym zrozumieniu między rodzicem i dzieckiem. Dzięki tej metodzie możliwe jest wychowanie pewnego siebie dziecka znającego własną wartość, lecz bez rozpieszczania go.

Zamów książkę „Pozytywna dyscyplina” Jane Nelsen w księgarni TaniaKsiążka.pl
(zamawiając z tego linku wspierasz rozwój bloga higienamyslenia.pl)