Większość z nas dorastała w świecie i otoczeniu językowym, który stosuje oceny do opisywania rzeczywistości, ludzi, zjawisk i rzeczy. To są nasze okulary, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy. Nie wiemy, że można komunikować się równie skutecznie bez posiłkowania się ocenami, bo całe życie słuchaliśmy komunikatów zawierających oceny. Zapraszam was na moją osobistą podróż po odkrywaniu języka nieoceniającego. Książki, które otworzyły mi oczy na to, że nie trzeba oceniać dziecka komunikując się z nim, a być może nawet nie powinno się tego robić, to: „Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły„, Adele Farber i Elaine Mazlish„Jak mówić, żeby […]
