Strona główna » Spis treści » Efekt Papageno – jak uratować komuś życie

Efekt Papageno – jak uratować komuś życie

Wraz ze wzrostem występowania depresji, rośnie również liczba prób samobójczych i osób znajdujących się w kryzysie psychicznym. Obecnie w Polsce z powodu śmierci samobójczej ginie więcej osób niż w wyniku wypadków komunikacyjnych (np. w 2016 roku śmierć samobójczą poniosło 5405 osób, podczas gdy w wypadkach drogowych zginęło 3026 osób).

Koniec cierpienia jednej osoby to początek cierpienia kolejnych

Każda śmierć samobójcza to tragedia nie tylko cierpiącej osoby, która nie potrafiąc znaleźć ulgi w swoim cierpieniu, wybiera zakończenie życia, ale również cierpienie wielu innych osób, które ta śmierć dotyka. Samobójstwo jednej osoby ma porażający efekt na otoczenie, dotykając bezpośrednio statystycznie 6 osób, zaś pośrednio aż 20.

Im bardziej znana osoba, tym większa skala negatywnego efektu

Jeśli życie odbiera sobie osoba znana lub medialna, albo informacja o samobójczej śmierci jest przekazywana przez media w nieodpowiedni sposób, podgrzewający sensację, może nastąpić tak zwany efekt Wertera. Nieodpowiednio przekazana informacja na ten temat, może popchnąć osoby znajdujące się w głębokim kryzysie psychicznym do ostateczności. Takie samobójstwo może mieć porażający efekt na otoczenie i pociągnąć za sobą kolejne śmierci, które wpłyną traumatyzująco na kolejne osoby, tworząc efekt domina.

Po śmierci Robina Williamsa w 2014 roku w kolejnych 4 miesiącach zaobserwowano w Stanach Zjednoczonych o 1841 więcej samobójstw.

Rola mediów w promocji zdrowia psychicznego i w zapobieganiu samobójstwom.
Poradnik dla pracowników mediów.

Każda śmierć samobójcza człowieka, to głęboki szok dla bliskich i postronnych świadków

Bliscy osoby, która odebrała swoje życie jak i postronne osoby dotknięte tą tragedią są porażone szokiem i borykają się z traumą, która niekiedy ciągnie się za nimi do końca życia. Przez to skutki społeczne jednej śmierci samobójczej są trudne do zmierzenia. Andrzej Czabański, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego określa samobójstwo jednej osoby „bombą rozrywającą tkankę społeczeństwa”.

Osoba, która rozważa samobójstwo boryka się z ogromnym cierpieniem psychicznym. To cierpienie sprawia, że jej umysł funkcjonuje inaczej niż osoby zdrowej. Przez to osoba w kryzysie psychicznym może nie widzieć oczywistych dla osoby zdrowej wyjść z danej sytuacji, metod rozwiązania problemu, nie być świadoma przemijalności obecnej sytuacji oraz może nie być świadoma tego jak istotną rolę pełni w życiu i jak ważna jest dla otaczających ją osób. Dla przykładu matka lub ojciec albo córka lub syn w kryzysie psychicznym mogą nie być świadomi oczywistego faktu, że ich samobójcza śmierć byłaby wielkim szokiem i powodem cierpienia dla ich dzieci lub rodziców. Dla osoby zdrowej jest to niedorzeczne, ale osoba pogrążona w kryzysie psychicznym ma tak zmienione, zaburzone myślenie, że postrzega własną śmierć jako korzyść dla wszystkich i czuje się kompletnie niepotrzebna i niezdolna stawić czoła życiu. Jest to zawsze błędne myślenie, wynikające z „mgły mózgowej” towarzyszącej ciężkiej depresji.

Jeśli borykasz się z takimi myślami, najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić dla siebie i swoich bliskich to udać się do psychologa, psychiatry, zadzwonić na telefon zaufania lub przynajmniej porozmawiać na temat swoich problemów i myśli z zaufaną i życzliwą osobą. Ból, którego doświadczasz jest prawdziwy i istnieją metody farmakologiczne i niefarmakologiczne jego złagodzenia. Nawet jeśli tego teraz nie widzisz, jesteś bardzo potrzebny/a w swoim otoczeniu i wielu osobom zależy na Tobie i będą gotowi Ci pomóc.

Bezpłatne i całodobowe telefony zaufania dla osób w kryzysie psychicznym:
800 702 222 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
800 121 212 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
Więcej punktów pomocy znajdziesz na stronie Życie warte jest rozmowy.

Mgła mózgowa osoby w kryzysie psychicznym

Osoba pogrążona w kryzysie psychicznym nie jest świadoma tego, jak porażające skutki na inne osoby, może mieć jej samobójstwo. Nie jest również świadoma tego, że bez względu na to z jakimi problemami się teraz boryka (mogą to być problemy finansowe, bezrobocie, rozwód, ciężka choroba, bycie ofiarą przemocy, nękania, mobbingu, ciężki epizod depresji, depresja poporodowa itd.) istnieje wiele wyjść z tych sytuacji i istnieją organizacje, instytucje, fundacje, które zajmują się organizowaniem pomocy i wsparcia dla osób doświadczających takich problemów. Również w najbliższym otoczeniu z pewnością znajdą się osoby gotowe pomóc, jeśli tylko osoba pogrążona w kryzysie psychicznym odważy się podzielić tym, co ją nęka z innymi ludźmi.

Trauma po byciu świadkiem samobójstwa dotyka nawet obce osoby

Nawet zupełnie obce osoby, które były świadkami śmierci lub próby samobójczej innego człowieka borykają się z traumą nawet do końca życia i poczuciem winy, że nie zdołały pomóc skutecznie i na czas, by zapobiec tej tragedii. Życie każdego człowieka ma wielką, wrodzoną i niezbywalną wartość. Śmierć samobójcza jest szokiem dla otoczenia. Skutki psychologiczne samobójstwa bliskiej osoby dla rodziców, małżonka, dzieci i dalszej rodziny zmarłego są ogromne i wykraczają daleko poza czas umownej żałoby po śmierci (12 miesięcy). Efekt ten ma miejsce bez względu na jakoś relacji i stopień odczuwanej zażyłości między członkami rodziny.

Prof. Andrzej Czabański, prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, przytaczał przykład 8 letniego chłopca, który odnalazł ciało swojego ojca. W wyniku tego doświadczenia chłopiec stracił zdolność do mówienia na pewien czas. Szok był tak głęboki, że chłopiec po prostu stracił mowę. Inny przykład, który przytaczał pan profesor na szkoleniu suicydologicznym zorganizowanym przez Collegium Humanum, w którym mam szczęście uczestniczyć, to przykład pielęgniarki, która będąc świadkiem wyskoczenia przez okno szpitala zupełnie obcego człowieka, borykała się wielką traumą i poczuciem winy, że nie zdołała złapać tego człowieka na czas, leczyła skutki tego doświadczenia dla swojej psychiki na psychoterapii.

Efekt Papageno – pomocna dłoń zwykłego człowieka

Nie trzeba być psychiatrą, psychologiem ani suicydologiem, by uratować życie osoby dotkniętej kryzysem samobójczym. Określenie „Efekt Papageno” pochodzi z opery z XVIII wieku „Czarodziejski Flet”, w której główny bohater, Papageno, jest osobą w kryzysie psychicznym, gotową odebrać sobie życie. Jak u każdej osoby w kryzysie psychicznym, ściera się w nim pragnienie życia i śmierci. Postronne osoby, które wyciągają do niego pomocną dłoń i okazują bezinteresowną pomoc pomagają mu wyjść z kryzysu i przeważają szalę na stronę życia.

W operze „Czarodziejski Flet” pojawiają się dwie sytuacje, w których interwencja osób trzecich zapobiega samobójstwu. Raz do zrozpaczonej kobiety, pogrążonej w bólu z powodu rozstania z ukochanym przychodzą trzej chłopcy i ofiarują jej nadzieję, że jej ukochany nie zapomniał o niej. Druga scena to moment gdy do zrozpaczonego, zrezygnowanego Papagena, rozważającego samobójstwo, przychodzą trzej chłopcy i przypominają mu, że posiada trzy dzwoneczki, którymi może przywołać swoją ukochaną. Ofiarowują mu zatem trzeźwe spojrzenie na sytuację i pokazują, że posiada narzędzia, by rozwiązać swój problem.

Każdy z nas może podarować drugiemu człowiekowi nadzieję, empatię i zainteresowanie

Dokładnie to może zaoferować każdy z nas osobom, które nas otaczają. Prawie każdy z nas dysponuje empatią, współczuciem, zainteresowaniem i zdolnością do spojrzenia na problemy drugiego człowieka z boku. Każdy z nas może działać na drugiego człowieka w sposób regulujący i równoważący, dbając o własne zdrowie psychiczne i równowagę emocjonalną i oferując drugiej osobie swoją własną życzliwą, współczującą obecność. Już samo przebywanie, rozmawianie z osobą, która ma silny, zrównoważony układ nerwowy wpływa kojąco na osobę, która znajduje się w kryzysie psychicznym, której praca układu nerwowego i mózgu jest skrajnie rozstrojona.

Wyobraź sobie jak działa na Ciebie przebywanie w jednym pomieszczaniu z osobą, którą targają silne uczucia, jest rozdrażniona i zdenerwowana, mówi podniesionym głosem, nerwowo się rusza i hałasuje różnymi przedmiotami. Taka osoba oddziałuje negatywnie na większość ludzi. Z kolei przebywanie z osobą, która jest bardzo zrównoważona, spokojna, życzliwie i optymistycznie nastawiona do życia i innych poprawia nasz nastrój i działa na nas harmonizująco, wycisza nasz układ nerwowy. W ten sposób ucząc się regulacji własnych emocji i powracania do stanu równowagi emocjonalnej dbamy nie tylko o własne dobro, ale wpływamy korzystnie na całe nasze otoczenie i możemy oferować wsparcie osobom, które są rozstrojone, zalęknione, podenerwowane lub przygnębione pomagając im złagodzić ich stan i przybliżyć się do stanu równowagi psychicznej. Wiadomo, że osoby w głębokim kryzysie psychicznym nie uleczy godzinne siedzenie przy kawie z osobą zdrową i wyciszoną, ale może znacznie doraźnie poprawić jej nastrój i złagodzić odczuwane w danym momencie cierpienie. Długofalowo taka osoba potrzebuje pomocy psychoterapeutycznej.

Jak często dostrzegamy u siebie skłonność do osądzania ludzi, którzy decydują się odebrać sobie życie? Czy zdarzyło wam się obserwować zachowanie personelu szpitala wobec kilkunastolatka, którego przywożą tam po kolejnej próbie samobójczej? Pielęgniarki reagują często złością i nieukrywanym obrzydzeniem, kiedy po raz trzeci z rzędu muszą płukać żołądek dziecka, które połknęło dużą ilość pigułek nasennych. Mali pacjenci oddziałów pogotowia latami pamiętają, jak ich tam traktowano. Dlaczego te dzieci budzą w nas tak silną złość? (…)

Czy zdarza nam się oderwać na chwilę od licznych zajęć i pomyśleć jak wielki musiał być ich ból, samotność oraz cierpienie, skoro zdecydowali się targnąć na swoje życie? Jak często próbujemy się dowiedzieć, czy mają choć jedną bliską osobę, która im pomoże w najtrudniejszych chwilach? Czy sprawdzamy warunki w jakich żyją, stosunki panujące w ich rodzinach? Pytamy, czy mają przyjaciół?

Elisabeth Kübler-Ross, Dzieci i śmierć. Jak dzieci i ich rodzice radzą sobie ze śmiercią

Każdy z nas może przypomnieć, że mrok nie trwa wiecznie

Każdy z nas może dać drugiej osobie nadzieję, przypomnieć, że mrok przez który teraz przechodzi nie będzie trwał wiecznie, zaproponować praktyczne rozwiązanie jego problemów lub po prostu pobyć obok, wykazać zainteresowanie, posłuchać. To już bardzo dużo. Powiedzieć „jestem z Tobą, cokolwiek teraz przechodzisz ja Cię rozumiem, każdy człowiek czasem przechodzi przez trudny czas. Wierzę, że da się coś zrobić w tej sytuacji. Zależy mi na Tobie” to jeszcze więcej. Wciągnąć osobę, która boryka się z kryzysem psychicznym w jakieś przyjemne, łagodne, codzienne aktywności, wyciągnąć na spacer, posłuchać razem muzyki, razem przygotować posiłek.

Poinformować, że dostrzega się ból jaki przeżywa ta osoba i że ten ból można złagodzić. Podać informację o numerach telefonów zaufania, w pozytywnym świetle przedstawiać możliwość podjęcia psychoterapii lub farmakoterapii w celu złagodzenia odczuwanego bólu psychicznego. To wszystko można zrobić, by pomóc osobie w kryzysie, nie będąc specjalistą. Kto wie, może akurat to Twoje dobre słowo przeważy szalę na którym człowiek pogrążony w kryzysie psychicznym waży swoje życie i śmierć, w stronę szali życia.

Efekt Wertera

Odwrotnością efektu Papageno jest syndrom Wertera, kiedy nieodpowiedzialne informowanie i wypowiadanie się o samobójstwach może popchnąć osoby w kryzysie psychicznym w stronę wyboru samobójczej śmierci jako metody rozwiązania ich problemów. Efekt Wertera to odbieranie nadziei i zawężanie myślenia o rozwiązaniach do jednego – najgorszego, które nic nie rozwiązuje tylko niszczy życie wielu osób.

Cierpienie osoby w kryzysie psychicznym jest realne

Cierpienie osoby pogrążonej w kryzysie psychicznym jest realne i fizyczne. Obszar w mózgu odpowiedzialny za świadomą percepcję bólu (przedni zakręt obręczy, anterior cingulate cortex) uaktywnia się zarówno w wyniku doświadczania bólu z przyczyn zewnętrznych (uszkodzenie ciała), jak i w wyniku cierpienia psychicznego (depresja, odrzucenie społeczne).

Bez względu na to czy ktoś nas uderzy, czy poniży słownie, uaktywnia się ten sam obszar percepcji bólu w mózgu. W ciężkiej depresji cały obszar odpowiedzialny za percepcję bólu jest aktywny, co wykazały badania rezonansu magnetycznego mózgu.

Kryzys psychiczny to nie fanaberia

Kryzys psychiczny i depresja to nie fanaberia, słabość, rozpieszczenie, nieporadność, manipulacja otoczeniem tylko choroba, której objawy składają się na neurologiczne i neurochemiczne zmiany w mózgu.

Istnieją leki, które pomagają ustabilizować nastrój osoby pogrążonej w głębokiej depresji, zmniejszając percepcję bólu i przywracając wydzielanie neuroprzekaźników do normy. Takie leki przepisuje lekarz psychiatra i mają działanie długofalowe, a nie doraźne. Regularne i systematyczne stosowanie leków przeciwdepresyjnych doprowadza wydzielanie neuroprzekaźników do normy. Dzięki zastosowaniu takich leków w kryzysie psychicznym, chora na depresję osoba funkcjonuje lepiej, znika jej mgła mózgowa, która towarzyszy ciężkiej depresji i jest w stanie skuteczniej poddać się leczeniu psychoterapeutycznemu (leki nie zastępują psychoterapii, tylko łagodzą przebieg choroby).

Tysiące dzieci wracają po lekcjach do pustych domów, gdzie czeka na nich zimny posiłek albo pusta lodówka. Nie mają nikogo, kto by z nimi porozmawiał. Kilkunastoletnia dziewczynka zrobiła kolaż, na którym napisała „Ratunku!” Była bardzo przygnębiona i okazywała to na wiele sposobów. Nikt jednak nie zwracał na nią uwagi, aż do chwili gdy odebrała sobie życie.

Elisabeth Kübler-Ross, Dzieci i śmierć. Jak dzieci i ich rodzice radzą sobie ze śmiercią

Wbrew powszechnej opinii leki psychiatryczne na depresję pomagają osobie chorej skuteczniej funkcjonować i bardziej realistycznie mierzyć się z problemami. Mgła mózgowa towarzysząca depresji i otępienie stale odczuwanym psychicznym bólem upośledza funkcjonowanie chorej osoby i stwarza zagrożenie dla niej samej i jej otoczenia (np. dobrostan znajdujących się pod jej opieką dzieci). Sięganie po takie leki w kryzysie psychicznym to nie jest wstyd, tak samo jak branie leków przeciwbólowych podczas grypy nie jest niczym wstydliwym. Leki przeciwbólowe nie leczą grypy, a przeciwdepresyjne nie leczą depresji, ale łagodzą objawy i pozwalają osobie chorej lepiej funkcjonować. Z grypy organizm sam się leczy w 7 dni, nie będzie przesadzą stwierdzenie, że do wyleczenia depresji potrzeba kilku lat terapii. Żadnym wstydem jest wspomaganie procesu leczenia środkami farmakologicznymi, by złagodzić cierpienie nas samych i skutki oddziaływania naszej choroby na bliskich.

Więcej rzetelnych informacji:
Życie warte jest rozmowy – pomoc w 10 krokach dla osób w kryzysie
Emocje.pro – strona oferująca psychoedukację na temat depresji, emocji i kryzysów psychicznych

Źródła:
Rola mediów w promocji zdrowia psychicznego i w zapobieganiu samobójstwom.
Poradnik dla pracowników mediów (PDF do pobrania)
Baran A., Gmitrowicz A., Koszewska I. i wsp. Grupa ds. mediów przy Zespole roboczym ds. prewencji samobójstw i depresji przy Radzie ds. Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia, Warszawa 2018
stats.gov.pl – ilość zgonów samobójczych w 2016 roku
statystyka.policja.pl – ilość zgonów w wyniku wypadków drogowych
Autorem zdjęcia jest Kate Kalvach, Unsplash