Nigdy nie operowałam określeniem dziecko high need w stosunku do mojego synka, ale zawsze mówiłam, że potrzebuje on wyjątkowo dużo miłości, czułości i fizycznej bliskości ze mną. Dopiero siadając do pisania tego wpisu, zorientowałam się, że jest to faktycznie dziecko high need, czyli dziecko o większych niż przeciętne potrzebach fizycznej bliskości, wsparcia i czułości. Córka i syn, dwa różne temperamenty Moja córeczka (starsza od syna o 1,5 roku) ma z kolei temperament odwrotny, potrzebuje mniej wsparcia i czułości niż to co uważam za przeciętne. Zdecydowanie nie jest to dziecko high need ;-). Jej adaptacja do przedszkola nie była żadnym problemem, […]
