Strona główna » Spis treści » Poczucie winy matek i kobiet – z czego wynika?

Poczucie winy matek i kobiet – z czego wynika?

Poczucie winy to chyba najczęściej odczuwana emocja przez dużą część kobiet. Od momentu, w którym kobieta staje się matką, poczucie winy pojawia się jeszcze częściej, ponieważ aktywizuje się protokół matka polka. Wszystkie, dziedziczone z pokolenia na pokolenie, oczekiwania i wysokie wymagania dotyczące anielskiej postawy matki i anielskiego macierzyństwa zaczynają szukać swojego miejsca między innymi oczekiwaniami, a rzeczywistością i próbować się z nimi zatrybić.

Ja sama byłam wychowywana w domu tzw. unieważniającym, a notoryczne, ciągłe wzbudzanie poczucia winy było potężnym i często wykorzystywanym orężem w celu podporządkowania mojego zachowania pod aktualne potrzeby sytuacji.

Postawami rodzicielskimi jakie się często powtarzały w naszym dzieciństwie nasiąkamy na wskroś, internalizujemy i stają się naszym wewnętrznym głosem, towarzyszącym przez całe życie. Nic więc dziwnego, że w dorosłym życiu gnębi mnie nieustanne poczucie winy o bardzo wiele rzeczy które robię i których nie robię. Gdy zajrzałam do swojego dziennika sprzed roku zszokowałam się jak absurdalnymi rzeczami się samobiczowałam i nurzałam w poczuciu winy po uszy obniżając swój nastrój i satysfakcję z życia. Dopiero czas stworzył odpowiedni dystans bym to dojrzała.

Gdy parę dni temu ponownie podzieliłam się z mężem swoim wynurzeniem na temat poczucia winy, którym aktualnie się smagałam, powiedział on słowa, które zburzyły mój dobrze poukładany światopogląd na temat roli poczucia winy w moim życiu.

A czy Ty musisz ciągle mieć to poczucie winy? Nie możesz po prostu nie mieć poczucia winy? Czemu to służy?

Mój mąż

Okulary spadły z nosa, kryształowy zamek się skruszył i trybiki zaczęły się kręcić. Jakże to tak? Nie mieć poczucia winy? Jakim wtedy będę człowiekiem? Jak można nie mieć poczucia winy? Jak będę wtedy się doskonalić? A co jak coś zrobię źle? ZBRODNIA BEZ KARY? Pławienie się w samozadowoleniu?

Poczucie winy – co to jest?

Ale zaraz, zaraz… No właśnie. Po co jest to całe poczucie winy? Co to jest? Czemu służy? Dlaczego odczuwamy poczucie winy? Czy jeśli nie mam poczucia winy to pławię się w samozadowoleniu i nieświadomości własnych błędów? Czy poczucie winy = świadomość błędu?

Poczucie winy jest bardzo ważną emocją, która umożliwia nam zdrowe funkcjonowanie w społeczeństwie. Poczucie winy wywołuje bardzo silny dyskomfort i cierpienie psychiczne. Dzięki temu jest dobrym kijkiem zachęcającym nas do działania na rzecz społeczności, a nie na jej szkodę. Gdy postąpimy niewłaściwie (wbrew wyznawanym wartościom, wbrew komuś, wbrew sobie, wbrew wspólnemu dobru) odczuwamy poczucie winy. Dyskomfort związany z tą emocją nas zniechęca do ponownego dokonania tego czynu, a element pobudzający jaki niesie ta emocja, nakłania nas do naprawy wyrządzonej szkody. Poczucie winy, w przeciwieństwie do wstydu, z którym jest często mylone, jest emocją konstruktywną i bodźcującą nas dodziałania i zmiany obranego kierunku. Wstyd z kolei nakłania nas do skrycia się i powoduje inercję i brak działania.

Poczucie winy, a wstyd – jaka jest różnica?

Gdy odczuwamy poczucie winy sądzimy, że nieprawidłowo się zachowaliśmy i jesteśmy w mocy by zmienić to zachowanie. Ja jestem OK, tylko nieprawidłowo się zachowałam. Naprawię to.

Gdy odczuwamy wstyd sądzimy, że to z nami jest coś nie tak. W przypadku wstydu przypisujemy „winę” swoim niezmiennym cechom osobowości, charakteru, wyglądu, powiązaniom rodzinnym i tak dalej. Nieprawidłowo się zachowałam, PONIEWAŻ, coś ze mną jest nie tak, nie jestem OK.

Możemy również odczuwać pewien miks tych dwóch emocji na raz, jeśli mamy silne przekonania, że coś z nami jest nie tak (schemat Wadliwość), mamy nawyk atrybucji globalnej naszych porażek, czyli przypisujemy winę swoim niezmiennym cechom, a nie okolicznościom czy tymczasowym zachowaniom, będziemy odczuwać dużą domieszkę wstydu poza poczuciem winy. To spowoduje miotanie się. Poczucie winy motywuje nas do wyjścia naprzeciw, naprawieniu szkody, przeproszeniu. Wstyd będzie nas stopował. Mówił byśmy się ukryli, że to wszystko na nic, nic z tego nie będzie. Trwanie w takim wirze jest niezwykle wyczerpujące i jałowe.

Myślę, że matki targane poczuciem winy tak naprawdę odczuwają mieszankę wstydu i poczucia winy. Tak jest też ze mną.

Co nam daje to poczucie winy?

Jak już wspomniałam poczucie winy jest emocją. Emocja jest informacją. Emocja to posłannik, wysłany przez ciało do mózgu.

Poczucie winy jest emocją wtórną, na której być może ciężej jest to zrozumieć, więc najpierw wyjaśnię to na przykładzie emocji strachu. Jeśli ciało odbiera bodziec słuchowy w postaci ryku drapieżnego zwierzęcia albo bodziec wzrokowy w postaci pędzącego na nas samochodu pojawia się emocja STRACHU. Ta emocja to informacja wysłana przez ciało, przez zmysły do mózgu. Telegram brzmi: „HALO TU JEST NIEBEZPIECZNIE!!!”. Na co mózg reaguje adekwatnie, robiąc wszystko by nas uratować.

Poczucie winy, jako emocja, również pełni funkcję informacyjną. Co może wzbudzić nasze poczucie winy? Smutek, zawód, rozczarowanie malujące się na twarzy innych osób. Ale również nasza myśl, po przeanalizowaniu zachowania, że zachowaliśmy się wbrew wyznawanym wartościom. Myśl, że zrobiliśmy coś źle. W tym przypadku telegram brzmi: kurcze, postąpiłam niewłaściwie. Inni są zawiedzeni. Chce to naprawić”. Na co ciało reaguje adekwatnie, zwiększa wydzielanie hormonów, które nas motywują do działania, umysł dalej analizuje sytuację i szuka metod jak to naprawić.

To oznacza, że samobiczowanie się i wielogodzinne nurzanie się w poczuciu winy nie ma najmniejszego sensu. Jeśli szukam rozwiązania problemu, jeśli jestem świadoma, że zrobiłam coś źle – to znaczy, że rola emocji została spełniona. Informacja została dostarczona. Wysłannik spisał się na medal. Dziękuję. Nie ma potrzeby dalej trwonić życiowej energii na karanie się tym przykrym stanem i podtrzymywanie go. Co się stało, to się nie odstanie. Życie dzieje się tu i teraz i teraz mam moc zmienić swoje zachowanie oraz w przyszłości. Odebrałam cenną lekcję. Przemyślałam swoje zachowanie. Nie ma powodów do dalszego nurzania się w poczuciu winy. Nie ma również powodu do wstydu. Rzeczą ludzką jest błądzić i popełniać błędy. Wszyscy to robimy. Ważne, że wyciągamy wnioski i chcemy się doskonalić, poprawić swoje zachowanie na przyszłość. Nie każdy to robi. I z tym pozytywnym akcentem Cię zostawiam.

Jak to jest u Ciebie? Czy poczucie winy daje Ci mocno w kość? Jak sobie z nim radzisz jako matka?

Polecam serię na temat schematów

Schemat Podatność na zranienie i zachorowanie

Schemat Izolacja społeczna
Schemat Izolacja Społeczna – moja osobista historia
Przykład aktywowania się schematu Izolacja Społeczna

Schemat Porażka w Terapii Schematów

Schemat Nadmierne Wymagania
Jak osłabić schemat Nadmiernych Wymagań

Zdjęcie autorstwa Bethany BeckUnsplash