Strona główna » Spis treści » Szlachetna Paczka 2020 – relacja z przygotowań

Szlachetna Paczka 2020 – relacja z przygotowań

Pierwszy raz zetknęłam się ze Szlachetną Paczką gdy pracowałam jeszcze w firmie. Przygotowywaliśmy wtedy całą firmą paczkę dla wybranej rodziny. Cały przebieg kompletowania paczki nadzorowała i koordynowała wtedy nasza Office Manager. Moja rola ograniczała się do wpłacenia wybranej sumy, zaś Office Managerka za zebrane pieniądze zakupiła i skompletowała paczkę :). Parę lat później widziałam, że moja koleżanka z liceum organizuje sama paczkę wśród znajomych i rodziny, co wywarło na mnie spore wrażenie.

Przemyślenia na temat utraty magii Świąt

W tym roku, w wyniku moich rozmyślań na temat utraty odczuwania magii świąt i wniosku, że nie wynika to bynajmniej z braku śniegu, tylko z tego, że nie ma już tego dreszczyku obdarowywania innych i czekania na szczególne upominki. Od paru lat wszystko co potrzebujemy możemy sobie kupić sami. Przez parę lat nawet robiliśmy w rodzinie zrzutkę na jeden droższy prezent, dzięki czemu każdy miał okazję spełnić marzenia „z wyższej półki”. Po czasie ze smutkiem stwierdziłam, że nawet te prezenty nie cieszą jakoś szczególnie i ostatecznie lądują nie używane lub bardzo rzadko używane na regale. Wygląda na to, że komercjalizacja świąt zaszła tak daleko, że obdarła nas całkowicie z całej tej magii celebracji, bycia blisko i czynienia dobra, które nadawały sens świętom Bożego Narodzenia zanim zostały zdegradowane do kupowania prezentów i przygotowywania jedzenia.

Pod wpływem tych przemyśleń i opublikowanego raportu Szlachetnej Paczki na temat biedy w Polsce postanowiłam, że w tym roku sama spróbuję swoich sił w organizacji takiej paczki :).

Krok 1 – zorientowanie się, czy są chętni do udziału

Było dla mnie jasne, że sama nie dam rady zorganizować paczki, więc w pierwszym kroku sprawdziłam czy są osoby, które deklarują gotowość udziału w takiej inicjatywie. Kilka osób z rodziny zadeklarowało się, że chętnie weźmie udział w tworzeniu paczki. To mi wystarczyło :).

Krok 2 – wybór rodziny

W kolejnym kroku wybrałam rodzinę i zgłosiłam się do udziału w Szlachetnej Paczce. Trudno mi było wybrać rodzinę. W końcu zdecydowałam się na pomoc rodzinie, w której ojciec, będący jedynym żywicielem rodziny dostał udaru i stracił możliwość pracy. Do wyboru tej rodziny dodatkowo skłonił mnie fakt, że mają 11 miesięczną córkę, co sprawiło, że poczułam, że mamy ze sobą coś wspólnego :).

Krok 3 – excel i rozdzielenie zakupów

W kroku trzecim skopiowałam do excela na google drive wszystkie potrzeby wypisane przez wolontariusza na stronie rodziny. Na początku planowałam spełnić tylko 3 kluczowe potrzeby. W przypadku rodziny, którą wybrałam, były to: żywność, odzież i garnki. Bałam się, czy uda nam się spełnić nawet te podstawowe potrzeby i ogarniały mnie na zmianę wiara w powodzenie, determinacja i zniechęcenie i lęk, że nie uda nam się skompletować paczki i zawiedziemy oczekiwania :).

Powoli osoby z rodziny zaczęły się zgłaszać i deklarować co mogą kupić. Wpisywałam na bieżąco. Gdy już mieliśmy część rzeczy zadeklarowane w gronie najbliższej rodziny, moja wiara w powodzenie paczki zaczęła rosnąć. Zaczęłam zagadywać dalszą rodzinę i znajomych informując o naszym udziale w inicjatywie i proponując konkretne rzeczy, które mogliby kupić do paczki. Na bieżąco aktualizowałam excela, by mieć wszystko na bieżąco spisane. Im więcej rzeczy mieliśmy, tym więcej chciałam zorganizować. jak to mówią apetyt rośnie w miarę jedzenia ;-).

Krok 4 – kompletowanie darów

Szlachetną Paczkę należy dostarczyć do magazynu w weekend 12-13 grudnia, zwany Weekendem Cudów. Ja prosiłam wszystkich o dostarczenie mi rzeczy do czwartku 10.12, żeby mieć czas na spakowanie wszystkiego i dać miejsce na „poślizgi”. Myślę, że bardzo fajnie to wyszło, bo ostatecznie w niedzielę rano odebrałam ostatnie rzeczy, dzięki, którym udało się dostarczyć Rodzinie prawie WSZYSTKIE potrzebne rzeczy, łącznie ze szczególnymi upominkami. Tak dużego powodzenia w kompletowaniu paczki w ogóle się nie spodziewałam :).

Szlachetna Paczka 2020
Szlachetna Paczka 2020

Krok 5 – pakowanie i przygotowywanie paczek

Zrobiłam błąd, że pakowałam wszystkie paczki w papier prezentowy. Zrobiłam to zasugerowana treśćią maila ze Szlachetnej Paczki.

Aby prezent nabrał świątecznego charakteru można owinąć pudła świątecznym papierem.

Poradnik „Jak przygotować Szlachetną Paczkę”

Z perspektywy czasu myślę, że to było niepotrzebne. Dodało mi ogrom pracy fizycznej i zaangażowało dużo czasu wieczorami. Dodatkowo wygenerowało koszty, które mogłam poświęcić na rzeczy użytkowe. Do zapakowania 17 paczek zużyłam 12 rolek papieru, co kosztowało 33 zł. Z perspektywy czasu wolałabym za te pieniądze kupić dodatkowe pakiety skarpetek, czy dodatkową żywność. W praktyce te 33 zł zostały wyrzucone do kosza :).

Szlachetna Paczka 2020

Krok 6 – zawiezienie paczek do magazynu

Ostatnim krokiem było zawiezienie paczek do magazynu Szlachetnej Paczki :). Rzeczy ledwo się zmieściły w auto, ale daliśmy radę!

Czy w Szlachetnej Paczce mogą się znaleźć rzeczy używane?

Z początku gdy opadły ze mnie pierwsze emocje takie jakie ekscytacja związa z zaangażowaniem się w tą inicjatywę, uderzyła mnie z kolei rzeczywistość. Miałam przed sobą ogromną listę potrzeb, rodzinę, która liczy 9 członków i swoją deklarację, że uda mi się tą pomoc zorganizować.

Pomyślałam, że to niemożliwe, żeby wszystkie rzeczy kupić nowe. Ja sama bardzo sporadycznie kupuję sobie nowe ubrania, zazwyczaj buszuję w lumpku albo kupuję na OLX i Allegro. Robię tak z oszczędności i z powodów ekologicznych. Jednak Szlachetna Paczka jest ściśle związana ze Świętami, a na Święta nie wypada dawać używanych rzeczy – tak sobie myślałam. W mailu od Szlachetnej Paczki widnieje taka informacja:

Rzeczy, które podarujesz Rodzinie powinny być dla niej prezentem. Mogą, ale nie muszą być nowe. Jeśli będą to rzeczy używane – niech będą zadbane. Paczka przygotowywana jest z myślą o drugim człowieku – jest prezentem. Przygotuj paczkę tak, by osoby, których nią obdarujesz poczuły się naprawdę wyjątkowo.

Poradnik „Jak przygotować Szlachetną Paczkę?”

To mnie trochę ośmieliło. Bardzo dużo rzeczy udało nam się kupić nowe. Jednak przekazaliśmy też sporo ubrań używanych. Po prostu zadbałam o to, by wszystkie były w idealnym stanie. Od razu odrzuciłam wszystkie, które miały jakieś wady – plamki czy defekty typu zepsuty suwak. Takie rzeczy nie pasują według mnie do Szlachetnej Paczki, która jest jednak czymś innym w założeniach niż kontenery Caritasu na używane ciuchy. Wszystkie ubrania odprałam i odprasowałam (a obecnie własnych ciuchów nie prasuję w ogóle!). Dodało mi to bardzo dużo pracy, jednak dzięki temu mam czyste sumienie, że Rodzina nie poczuła się jakby ktoś zamiast zanieść znoszone ciuchy na śmietnik, wrzucił je do paczki dla nich.

Szlachetna Paczka 2020

Emocje związane z przygotowywaniem Szlachetnej Paczki

Przygotowywaniu Szlachetnej Paczki towarzyszyła mi cała gama emocji. Od ekscytacji, przez zniechęcenie, do ekscytacji :D.

Z początku też odczuwałam jakiś rodzaj zazdrości i zawiści jak myślałam o skompletowaniu tych wszystkich rzeczy „ponadprogramowych”, szczególnych upominków czy odzieży. Pojawiło się w sercu dziecięce „ja też chce” i jakieś poczucie niesprawiedliwości, że „każdy by tak chciał”. Myślę, że przechodzenie przez tego typu emocje jest normalne i nawet jeśli się do nich nie chcemy przyznawać, w każdym z nas żyje wewnętrzne dziecko, które ma prawo do odczuwania zazdrości :).

Później uczucie zazdrości całkowicie ustąpiło, być może też ze względu na wewnętrzne przyzwolenie, by je przeżyć. Zastąpiło je całkowicie coś co nazwałabym chyba wiarą w sens i powodzenie tej paczki i wielkodusznością. Po prostu z całego serca chciałam sprawić tej Rodzinie jak najlepszą paczkę i byłam gotowa zaangażować w to dowolną potrzebną liczbę osób.

Cały proces organizacji paczki, to że tyle osób się w nią zzangażowało, zaufało i uwierzyło w całe przedsięwzięcie, bardzo mocno zwiększył moją własną wiarę w siebie i własną skuteczność i sprawczość :). Na koniec zostałam z uczuciem satysfakcji i dobrze wykonanego zadania :).