Strona główna » Spis treści » Objawy DDA i DDD

Objawy DDA i DDD

Robert J. Ackerman w swojej książce „Wyrosnąć z DDA. Wsparcie dla dorosłych córek alkoholików” opisuje wspólne wątki, które występują u większości kobiet, które wychowywały się w rodzinach dysfunkcyjnych, a zwłaszcza w rodzinach alkoholowych. Są to objawy występujące u DDA i DDD. Jednym z nich jest strach przed posiadaniem dzieci i macierzyństwem.

Warto przy tym zaznaczyć, że w Polsce, z racji na naszą trudną historię i wciąż nie uleczoną w wielu rodzinach traumę po wyjątkowo ciężkich doświadczaniach II WŚ, bardzo duży odsetek ludzi wychował się w rodzinach dysfunkcyjnych. W związku z tym duży odsetek ludzi posiada pozabezpieczny styl przywiązania, co sprzyja tworzeniu dysfunkcyjnego środowiska rodzinnego.

O stylach przywiązania możesz przeczytać dobry tekst na stronie dziecisawazne.pl

Objawy występujące u DDD – dorosłych dzieci z rodzin dysfunkcyjnych (w tym dorosłych dzieci alkoholików, DDA), które spisał Robert J. Ackerman:

CharakterystykaWyznacznik
Wyuczona bezradnośćUtrata poczucia, że masz wpływ na przebieg wydarzeń i że możesz je zmieniać
DepresjaNiewyrażone emocje, pobudzenie, niepokój, brak energii
Zawężenie emocjonalneOdrętwienie i wyłączenie się jako mechanizm obronny przed dojmującym bólem i zagrożeniem oraz wąski zakres ekspresji emocjonalnej
Zaburzone rozumowanieKarkołomne próby nadania sensu bezsensownemu cierpieniu
Utrata zaufania i wiaryGłębokie rozdarcie w pierwotnych relacjach zależnościowych i załamanie się uporządkowane świata
HiperczujnośćLęk, czekanie „aż spadnie drugi but” – ciągłe sondowanie otoczenia i relacji pod kątem oznak potencjalnych niebezpieczeństw czy ponownego zerwania więzi
Traumatyczne przywiązanieNiezdrowy styl przywiązania wynikający z nierówności sił w relacjach oraz z braku innych źródeł wsparcia
Utrata zdolności do przyjmowania pomocyStrach przed zaufaniem i uzależnieniem się od relacji oraz wyłączenie emocjonalne
Utrata zdolności do modulowania emocjiPrzechodzenie od 0 do 10 i od 10 do 0 bez stopni pośrednich, pochopność, tracenie panowania nad sobą, myślenie czarno-białe
Aktywne punkty spustoweBodźce przypominające traumę – np. krzyk, hałasy, krytyczne uwagi, dźwięk tłuczonego szkła – uruchamiają zamknięcie się, wybuch lub intensywne stany emocjonalne
Zachowania ryzykowneSzybka jazda samochodem, odreagowywanie emocji za pomocą seksu, bójki, ryzykowne relacje
Dezorganizacja świata wewnętrznegoZaburzone poczucie trwałości relacji, scalenie uczuć takich jak gniew i pociąg seksualny
Poczucie winy w związku z wyjściem traumyZ powodu bycia świadkiem przemocy oraz traumy i wyjścia z nich; z powodu „wyrwania się” z określonego systemu rodzinnego
Utrwalanie się sztywnych mechanizmów obronnychDysocjacja, wyparcie, rozszczepienie, wycofanie, agresja
Cykle odtówrczeNieświadome powtarzanie bolesnej dynamiki
Skłonność do używekPróby okiełznania i wyciszenia fal wzburzonego, znękanego wewnętrznego świata za pomocą narkotyków i alkoholu
Tabela pochodzi z książki „Wyrosnąć z DDA. Wsparcie dla dorosłych córek alkoholików”, Robert A. Ackerman

W rodzinie dysfunkcyjnej potrzeby dziecka są pomijane

Samo dorastanie w rodzinie dysfunkcyjnej jest dla dziecka traumatyzujące i przekracza jego, dziecięce, zdolności poradzenia sobie z takim niewspierającym, krzywdzącym środowiskiem.

Środowisko rodziny dysfunkcyjnej nie jest w stanie zaspokajać potrzeb dziecka i wspierać go w realizacji kolejnych zadań rozwojowych (zobacz też: 8 zadań rozwojowych według Eriksona).

Dziecko w rodzinie dysfunkcyjnej nie może liczyć na wsparcie, zrozumienie, czułość, bliskość ze strony bliskich, zamiast tego otrzymuje bycie ignorowanym, zastraszanym lub wyszydzanym. Niejednokrotnie dochodzi do pomieszania się ról i to dziecko pełni rolę dorosłego dla swojego rodzica. Takie przeniesienie może przyjmować wiele wymiarów i zmieniać się w zależności od wieku dziecka.

Zaspokajanie potrzeb emocjonalnych rodziców

Może to być oczekiwanie od dziecka, żeby zaspokajało potrzeby emocjonalne rodzica. W takiej dysfunkcyjnej sytuacji rodzicowi jest zbyt trudno ze strachem, lękiem, smutkiem czy złością dziecka i wymaga od dziecka, żeby zawsze było uśmiechnięte i entuzjastyczne wobec rodzica. W takiej sytuacji dysfunkcja polega na tym, że rodzic zmusza dziecko do uspokajania własnego układu nerwowego i do sprawowania emocjonalnej opieki nad sobą („no nie płacz już, bo mamusi będzie smutno”).

Dziecko nie ma wyboru, musi grać w grę rodzica

Dziecko w obliczu takiej toksycznej relacji, w przeciwieństwie do człowieka dorosłego, nie może powiedzieć „słuchaj, nie mogę się Tobą opiekować emocjonalnie i dbać o to, byś zawsze był/a w dobrym humorze. To jest Twoje zadanie, oczekiwanie tego ode mnie toksyczne i narusza mnie.” i wypisać się czym prędzej z takiej relacji. Dziecko nie ma wyboru, musi sobie poradzić z tą sytuacją i grać tak jak mu zagra rodzic, mimo, że jest to zadanie ponad jego siły.

To dziecko ma niedojrzały układ nerwowy, który potrzebuje „uziemienia” w objęciach dojrzałego, wyregulowanego układu nerwowego rodzica. To rodzic ma radzić sobie nie dość, że z własnymi emocjami, to jeszcze z wyładowaniami emocjonalnymi dziecka, które niejednokrotnie przerastają zdolność do pomieszczenia ich w sobie (co niewyregulowani rodzice często nazywają na przykład wymuszaniem, histeryzowaniem, próbą zwrócenia na sobie uwagi) i pełnić rolę opiekuna, który przytuli dziecko i zapewni mu opiekę emocjonalną w trudnym momencie bycia przytłoczonym przez silne emocje.

Jak sobie dziecko poradzi z tą sytuacją? Prawdopodobnie depresją, zamrożeniem, odcięciem się od siebie i od swoich uczuć. Bardzo istotne dla zachowania dobrostanu psychicznego jest to, czy w swoim otoczeniu posiada choć jednego życzliwego, wspierającego dorosłego człowieka z którym ma szansę wykształcić bezpieczną, opartą na zaufaniu więź.

Podobnie jak w moim tekście o efekcie Papageno, tak samo i tutaj przekonuję, że każdy z nas ma szansę odmienić czyjeś życie. Dbanie o własny układ nerwowy i równowagę emocjonalną jest pierwszym krokiem, do podarowania innym bezinteresownej dobroci, autentycznego kontaktu i szczerego zainteresowania drugim człowiekiem. Kto wie, może to Ty będziesz tą dobrą ciotką / wujkiem, o którym znajome dziecko będzie później opowiadać, że dzięki ich wsparciu udało im się wytrzymać trudne okoliczności życiowe i zachować poczucie sensu i własnej wartości. Irvin Yalom nazywa taki rodzaj wpływu jaki posiadamy na innych ludzi efektem falowania, opisałam ten efekt we wpisie o jego książce „Patrząc w słońce”.

Trudności z wyrażaniem i odczuwaniem emocji

Objawy DDA i DDD obejmują również wypisane w tabeli zawężenie emocjonalne. Czym tak naprawdę jest to zawężenie emocjonalne? Jeśli jesteś osobą, która nigdy nie płacze, nigdy się nie smuci, nigdy się nie złości, aniołem cierpliwości, który pokornie znosi wszystkie niedogodności i nie powoduje to u Ciebie cienia gniewu, wiedz, że prawdopodobnie zawęziłeś swoje odczuwanie.

Jest to zupełnie logiczne i całkowicie uzasadnione. Jeśli dziecko znajduje się w sytuacji, która wywołuje silne emocje (smutek, strach, złość) i nic nie może poradzić na tą sytuację (bo przecież jest dzieckiem – okruchem przy wszechwładnych dorosłych w moim otoczeniu), to zupełnie logicznym posunięciem, a wręcz niezbędnym, by przetrwać te okoliczności, jest odcięcie się od swoich emocji.

Wymazanie złości, strachu i smutku. Wszystko jest OK. Ja się nie złoszczę. Ja się nie smucę. Nic mnie nie złamie. Ta sytuacja jest normalna. Tak ma być. I gratulacje, to Ci pozwoliło przetrwać i być z nami tu i teraz. Tu i teraz, to Ty jesteś dorosłym człowiekiem. Wolno Ci odczuwać z powrotem pełen wachlarz ludzkich emocji. I warto, ponieważ to emocje nas prowadzą przez życie, mówią nam kim jesteśmy, co jest dla nas dobre, a co nie oraz umożliwiają szczere, autentyczne i bliskie relacje. Uczucie złości i smutku również.

Inne moje wpisy, które mogą Ci się spodobać:
8 zadań rozwojowych według Eriksona
Czy granie w gry jest szkodliwe dla dziecka? Wpływ gier video na dzieci
Lęk przed śmiercią. Irvin Yalom, Patrząc w słońce
Wierność małżeńska, a fantazjowanie o innej osobie
Zrzucanie napięcia, otrząsanie się z emocji – co to jest TRE ®?

Oraz cykl wpisów o osobowości samopokonującej się:
Część 1: Osobowość samopokonująca się, czyli masochistyczna
Część 2: Autosabotaż osobowości samopokonującej się
Część 3: Lęk przed sukcesem

Źródło:
Robert A. Ackerman, „Wyrosnąć z DDA. Wsparcie dla dorosłych córek alkoholików”, Feeria 2020
Zdjęcie autorstwa Daiga EllabyUnsplash

Doktor Robert J. Ackerman, który od kilkudziesięciu lat pomaga dorosłym córkom alkoholików zrozumieć siebie, zaakceptować skomplikowaną przeszłość i rozpocząć proces zdrowienia, przekonuje, że mają one wystarczająco dużo siły i wytrwałości, by poradzić sobie z dawnymi zranieniami i prowadzić satysfakcjonujące życie.  Dowodzą tego bezpośrednie relacje jego pacjentek. Dzielą się one w tej książce swoimi trudnymi przeżyciami i na własnym przykładzie pokazują, że choć niełatwo jest „na nowo poskładać wartości, zaufanie i miłość”, to można nauczyć się rozumieć i akceptować własne emocje oraz odzyskać wiarę w siebie i świat.

Zamów książkę „Wyrosnąć z DDA” Roberta J. Ackermana w księgarni TaniaKsiążka.pl
(zamawiając z tego linku wspierasz rozwój bloga higienamyslenia.pl)