lęk przed sukcesem
Strona główna » Spis treści » Lęk przed sukcesem i zbieranie niesprawiedliwości

Lęk przed sukcesem i zbieranie niesprawiedliwości

Ten tekst jest trzecią częścią serii wpisów o osobowości samopokonującej się.
Część 1: Osobowość samopokonująca się, czyli masochistyczna
Część 2: Autosabotaż osobowości samopokonującej się
Część 3: Lęk przed sukcesem
Część 4: Negatywna reakcja terapeutyczna u osoby samopokonującej się

Jak czytamy u Coopera, pacjenci z osobowością samopokonującą się, pod cienką fasadą „normalności” wydają się dążyć do porażki, bycia ofiarą danej sytuacji i poniżenia. Wizja sukcesu, a jeszcze bardziej jego doświadczenie, sprawia, że czują się niekomfortowo. Tymczasem doświadczają swoistego poczucia „domknięcia” gdy w końcu dotrą do sytuacji w której są zranieni i upokorzeni. Wtedy pacjenci mają poczucie, że sprawy potoczyły się tak jak powinny. Towarzyszy im przy tym uczucie ulgi, znajomości i domknięcia.

Sukces pozbawiony przyjemności

Osoby samo-pokonujące się mogą odnosić obiektywne sukcesy i „radzić sobie” w życiu, jednak nie czerpią z tego żadnej przyjemności, umniejszają wartości tych wydarzeń, nie widzą okazji do przyjemności lub odmawiają skorzystania z niej. Minimalizują znaczenie swoich sukcesów i wyolbrzymiają znaczenie porażek, choćby najmniejszych. Jeśli odniosą sukces, zaprawią go gorzką nutą i będą użalać się nad sobą w tym kontekście.

Ludzie o osobowości samo-pokonującej się nieświadomie dążą do porażki, wstydu, użalania się nad sobą, upokorzenia i wtórnego uzasadnionego oburzenia. Nieświadomie układają sobie życie w taki sposób, by czuć się nieszczęśliwym. Jednocześnie świadomie te osoby dążą do zupełnie odwrotnych celów – sukcesu, uznania i szczęścia. Nie są jednak świadome, że same sobie te wysiłki uniemożliwiają.

Przeświadczenie o wrogim otaczającym świecie

Osoby o osobowości samo-pokonującej się postrzegają wszystko co znajduje się w ich otoczenie jako prawdopodobne źródło frustracji i złośliwości. Nieświadomie używają relacji z innymi ludźmi jako narzędzia do odtwarzania zimnej, odrzucającej matki z okresu wczesnodziecięcego, która dominuje nad ich wewnętrznym, psychicznym światem. Zdają sobie sprawę (lub nie), że na świecie istnieją ludzie dobrzy i życzliwi, jednak uważają, że jest to wynikiem ich wyjątkowego nieszczęścia, że akurat oni na takich ludzi nie trafiają.

Wewnętrznie osoby samo-pokonujące się przejawiają jednocześnie lub naprzemiennie dwa sprzeczne ze sobą wyobrażenia na swój temat:

  • wyobrażenie siebie jako osoby, która posiada kontrolę nad swoim położeniem i czerpie potajemną przyjemność z działań wrogich, złośliwych innych ludzi, którzy chcą go skrzywdzić (np. może uważać, że te okoliczności go uszlachetniają, wzmacniają, czynią lepszym człowiekiem itd).
  • wyobrażenie siebie jako niewinnego dziecka, ofiary wrogo nastawionych rodziców, którzy mogliby go kochać, jeśli tylko zachowywałby się bardziej ulegle i pasywnie wobec nich

Dokładniej mechanizm powstawania i istnienia tej wzajemnie sprzecznej postawy opisałam w części 2: Autosabotaż osobowości samopokonującej się

Mechanizm kolekcjonowania niesprawiedliwości (injustice collecting)

Edmund Bergler zauważył, że typowa dla klinicznego rozpoznania osobowości masochistycznej jest sekwencja 3 kroków, którą on nazwał kolekcjonowaniem niesprawiedliwości (injustice collecting).

  1. Poprzez własną prowokację lub przez nieskorzystanie z dostępnych możliwości jakie oferuje życie, człowiek układa swoje życie w taki sposób, by doświadczać zawodu, odrzucenia i upokorzenia, nieświadomy własnej roli w prowokowaniu tych doświadczeń.
  2. Po doświadczeniu nieświadomie poszukiwanej niesprawiedliwości, masochista odpowiada słusznym oburzeniem i wściekłością wobec odrzucającego lub upokarzającego obiektu. Po przyjrzeniu się widać jednak wyraźnie, że wściekłość nie ma na celu naprawić wyrządzonego zła ani osiągnięcie zwycięstwa. Jej celem jest jedynie demonstracja własnej niewinności w sprowokowaniu tych okoliczności „Jak ktokolwiek mógłby uwierzyć, że dążę do porażki? Patrzcie jaki jestem wściekły przez to co mi się przydarzyło!”. Ponieważ motywacją do tego wybuchu wściekłości jest tylko samousprawiedliwienie się, a nie osiągnięcie jakichkolwiek pozytywnych rezultatów w świecie zewnętrznym, wyrazy tego gniewu są niedostosowane do sytuacji w czasie i zakresie. Prowadzą zatem do dalszych porażek.
  3. Po wybuchu tej defensywnej agresji, człowiek pogrąża się w depresji i użalaniu się nad sobą w duchu „takie rzeczy przydarzają się tylko mi”.

Przykład tego mechanizmu przytoczony w artykule Arnolda M. Coopera „Psychotherapeutic Approaches to Masochism”:

Mężczyzna mówi swojej żonie, że nie jest pewny o jakiej godzinie wróci do domu tego wieczoru. Przyjeżdża do domu wcześniej niż zazwyczaj i czuje się zawiedziony, że jego żony nie ma w domu. Kiedy żona przyjeżdża pół godziny później, on krytykuje ją za to, że nie było jej w domu gdy wrócił z pracy. Żona czuje się niesprawiedliwie oskarżona i czuje złość na męża za zepsucie wieczoru. Mężczyzna użala się przez cały wieczór nad tym jak mógł tak źle się ożenić.

Arnold M. Cooper, „Psychotherapeutic Approaches to Masochism” (tłumaczenie własne)

Inny przykład mechanizmu zbierania niesprawiedliwości (injustice collecting) w praktyce:

Prawnik, który otrzymywał kilkukrotnie ostrzeżenie z powodu spóźniania się z sprawozdaniami i dokumentami, otrzymuje na koniec roku mniejszy bonus niż jego niektórzy z jego współpracowników. Mężczyzna jest wściekły i oburzony i składa zażalenie do swojego przełożonego. W odpowiedzi otrzymuje informację, że jeśli nie jest zadowolony z firmy w której pracuje, być może powinien się zwolnić. Odchodzi natychmiast, w samym środku recesji i pogrąża się w użalaniu się nad swoim brakiem szczęścia, uświadamiając sobie w jak kryzysowej sytuacji teraz się znalazł.

Arnold M. Cooper, „Psychotherapeutic Approaches to Masochism” (tłumaczenie własne)

Mechanizm zbierania niesprawiedliwości ujawnia narcystyczny komponent osobowości samo-pokonującej się i utrudnia leczenie tego zaburzenia. Pacjenci nawet własną potrzebę pomocy psychoterapeutycznej mogą odbierać jako zagrażającą ich kruchemu poczuciu własnej wartości.

Nieświadome pragnienie zadośćuczynienia i zemsty

Arnold M. Cooper uważa, że największą przeszkodą w terapii pacjentów samopokonujących się jest ich nieuświadomiona niechęć do pogodzenia się z przeszłością i niechęć do pozwolenia, by ich rany się zabliźniły. Osoby samopokonujące się pielęgnują swoje poczucie pokrzywdzenia w niewyrażonym oczekiwaniu, że wrogie, uwewnętrznione figury krzywdzących je postaci z przeszłości naprawią szkody, które według pacjenta mu wyrządzili.

Dla wielu z tych pacjentów, porzucenie bolesnego, rozczarowującego życia, które wiodą oznacza przyznanie, że krzywda wyrządzona im przez ich rodziców i nauczycieli nie była tak ogromna, jak utrzymują, że nie są przez nich nieodwracalnie uszkodzeni, jak się upierają i w co częściowo wierzą.

Arnold M. Cooper, Psychotherapeutic Approaches to Masochism

Osoby samopokonujące się nie mogą znieść myśli, że nikt nie zostanie ukarany za wszystkie okropności jakie zostały im wyrządzone gdy byli niewinnym, bezbronnym dzieckiem i nikt teraz nie zrekompensuje im cierpienia, którego doświadczyli.

Arnold M. Cooper, Psychotherapeutic Approaches to Masochism

Arnold M. Cooper twierdzi, że to podświadome żądanie zadośćuczynienia i zemsty w toku terapii zwraca się przeciwko terapeucie jako zastępczej figurze rodzicielskiej. Pacjenci zaczynają narzekać, że terapeuta nie jest wystarczająco współczujący i niedocenia jak wielkie jest cierpienie pacjenta i jak został skrzywdzony przez okrutnych rodziców.

Pułapka polega na tym, że nie ma takiego współczucia i zadośćuczynienia, które byłoby wystarczające, by uleczyć poczucie krzywdy pacjenta. Jeśli osoba samopokonująca otrzymuje wyrazy żalu, przeprosin oraz chęci pojedniania się ze strony rodziców lub rodzicielskiej figury zastępczej w osobie małżonka, przyjaciela lub terapeuty, reakcją jest gorycz i odrzucenie przeprosin jako niewystarczających i wypowiedzianych za późno.

Tak naprawdę gesty pojedniania i przeprosin ze strony partnera lub rodzica służą pacjentowi jedynie jako dowód na to, że jego poczucie krzywdy jest słuszne i utwierdzają go w jego postawie.

Arnold M. Cooper, „Psychotherapeutic Approaches to Masochism

Nieświadome żądanie zadośćuczynienia i zemsty oraz niechęć do porzucenia zachowań samopokonujących dopóki nierealistyczne i niemożliwe do spełnienia oczekiwania pacjenta nie zostaną spełnione, jest poważną przeszkodą w terapii. Nieumiejętność czerpania przyjemności z wydarzeń, które obiektywnie są wynagradzające, obejmuje również niechęć do uznania własnej pełnej sprawności i integralności psychicznej oraz niechęć dopuszczenia rodziców, terapeuty i inne znaczące osoby, do odczuwania satysfakcji i przyjemności z ich sukcesu. Według pacjenta powinni odpracowywać krzywdy wyrządzone pacjentowi.

Ten tekst jest trzecią częścią serii wpisów o osobowości samopokonującej się.
Część 1: Osobowość samopokonująca się, czyli masochistyczna
Część 2: Autosabotaż osobowości samopokonującej się
Część 3: Lęk przed sukcesem
Część 4: Negatywna reakcja terapeutyczna u osoby samopokonującej się

Źródła:
Arnold M. Cooper, Psychotherapeutic Approaches to Masochism„, 1993
Zdjęcie autorstwa Devin AveryUnsplash

„Przyjemność. Kreatywne podejście do życia” to książka uświadamiająca, jak emocje mają wpływ na Twoje myśli, nastawienie do świata, samopoczucie oraz ogólny obraz samego siebie. Poradnik udowadnia, że odpowiednie ukierunkowanie i czerpanie przyjemności z życia jest kluczem do harmonii i spokoju, których osiągnięcie pozwala odkryć drzemiące i nieznane dotąd pokłady kreatywności i nieszablonowości.

Zamów książkę „Przyjemność” Aleksandra Lowena w księgarni TaniaKsiążka.pl
(zamawiając z tego linku wspierasz rozwój bloga higienamyslenia.pl)

Comments are closed.